Amerykański chargé d’affaires napisał do marszałek Sejmu list, którym chce wpłynąć na pracę nad regulacjami dotyczącymi reprywatyzacji. Chodzi o projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego, którą parlament ma zająć się jutro. Chargé d’affaires USA Bix Aliu przekonuje, że zamknie ona drogę Ocalonym z Holokaustu do dochodzenia roszczeń. W notatce MSZ, której treść poznał DGP, czytamy, że takie stanowisko jest błędne. Nasi rozmówcy przekonują, że różnica zdań może otworzyć spór Warszawa – Waszyngton porównywalny do wojny o nowelizację ustawy o IPN.

Polskie władze uznały za niedopuszczalną interwencję Aliu. – On nawet nie pełni funkcji ambasadora. Czy można sobie wyobrazić sytuację, w której dyplomata jakiegokolwiek państwa pisze w ten sposób do spikera Izby Reprezentantów? – pyta źródło DGP. Sytuacja jest niekorzystna dla Aliu, bo projekt ustawy popiera również opozycja. – Ten problem trzeba rozwiązać, bo dziś w każdej chwili można stwierdzić nieważność decyzji sprzed 30 czy 50 lat – mówi DGP Arkadiusz Myrcha z PO.