Kolejne ogłaszane przerwy i kolejne wnioski pełnomocników, a wszystko rozciągnięte na wiele godzin – tak wyglądało wczorajsze niejawne posiedzenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego dotyczące uchylenia immunitetu znanej krakowskiej sędzi. Do chwili zamknięcia tego wydania DGP rozstrzygnięcie nie było znane.
Izba Dyscyplinarna w październiku 2020 r. nieprawomocnie uchyliła Beacie Morawiec immunitet, wyrażając tym samym zgodę na pociągnięcie jej do odpowiedzialności karnej. Prokuratura chce postawić sędzi zarzuty nadużycia uprawnień, przywłaszczenia środków publicznych (zdaniem śledczych miała przyjąć pieniądze za pracę na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie, której ani nie wykonała, ani nie zamierzała wykonać) oraz przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za przychylny wyrok. Ten ostatni zarzut dotyczy sprawy mężczyzny oskarżonego o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu swojej żony. Został on uniewinniony przez skład pod przewodnictwem Beaty Morawiec – według prokuratury miał za to wręczyć telefon komórkowy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.