Krajowy Zjazd Adwokatury miał się odbyć w listopadzie zeszłego roku, jednak z powodu pandemii został przełożony na miniony weekend. Z tych samych powodów odbywał się w formie zdalnej. Pierwotnie miał trwać trzy dni, jednak ograniczono go tylko do części sprawozdawczo-wyborczej, dlatego obrady zakończyły się już w piątek. Formalnie zjazd przerwano do września 2021 r., kiedy to delegaci mają się spotkać ponownie – tym razem osobiście (jeśli pozwolą na to warunki epidemiczne) – i debatować nad innymi ważnymi dla adwokatury sprawami, w szczególności nad nowym kodeksem etyki.
Sukcesy i porażki
Na początku zjazdu ustępujące władze NRA przedstawiły sprawozdanie ze swojej działalności w mijającej kadencji. Prezes Jacek Trela wskazywał na sukcesy, jakie udało się osiągnąć mimo problemów wywołanych zarówno wybuchem epidemii, jak i działaniami władz państwowych. Wśród nich wymienił pomoc prawną świadczoną pracownikom służby zdrowia, przedsiębiorcom czy osobom zatrzymanym podczas protestów. Podkreślił także to, że NRA udało się też obniżyć składkę wpłacaną przez izby od każdego adwokata (z 50 do 30 zł miesięcznie, a zatem o 40 proc.) i przy tym utrzymać sprawność funkcjonowania. Jak poinformował, adwokatura udzielała się też na polu legislacji, wydając łącznie ponad 150 opinii. Do niepowodzeń zaliczył m.in. to, że wbrew stanowisku palestry przyjęto przepisy o odmiejscowionych posiedzeniach aresztowych oraz że nie udało się skłonić Trybunału Konstytucyjnego, mimo stosownego wniosku, do zbadania zgodności z ustawą zasadniczą przepisów dotyczących stawek za pomoc prawną z urzędu.
Digitalizacja dyscyplinarek nieuchronna
Z kolei Jacek Ziobrowski, prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, podkreślał, że w tej kadencji WSD rozpoznał ponad 800 spraw, czyli o ponad 300 więcej niż w poprzedniej. Dzięki temu nie ma zaległości. Mecenas Ziobrowski przyznał jednak, że poważnym problemem sądownictwa dyscyplinarnego są częste przedawnienia karalności deliktów, co trudno wytłumaczyć społeczeństwu. Jak wyjaśniał, jest to po części spowodowane zmianą przepisów pozwalającą na usprawiedliwienie nieobecności przed WSD zwykłym zwolnieniem lekarskim, a nie jak kiedyś – od lekarza sądowego.
Prezes WSD zaznaczył, że receptą na wiele bolączek byłby system informatyczny, pozwalający na rozpoznanie sprawy od początku do końca, z zachowaniem bezpieczeństwa i poufności danych, ale też zwiększający transparentność rozstrzygnięć i przyspieszający postępowanie. Jego wdrażanie rozpoczęto już w tej kadencji, głównie ze względu na wybuch pandemii – wprowadzono przesłuchania stron i świadków w formie zdalnej.
Natomiast rzecznik dyscyplinarny adwokatury Ewa Krasowska jako swoje główne osiągnięcie wymieniła dodanie do nowelizacji prawa o adwokaturze przepisów pozwalających na przyjęcie regulaminu pracy rzeczników dyscyplinarnych, a następnie przygotowanie tego regulaminu, co w jej ocenie znacznie usprawniło pracę pionu dyscyplinarnego. W późniejszym wystąpieniu jako kandydatka ubiegająca się o reelekcję mówiła też o swoich działaniach na rzecz informatyzacji postępowania dyscyplinarnego, których jednak nie udało się dokończyć w mijającej kadencji.
Pięć wizji adwokatury
Najwięcej emocji budził rzecz jasna wybór prezesa NRA. O funkcję tę ubiegało się aż pięcioro kandydatów, przy czym w swoim wystąpieniu przedwyborczym każdy zaakcentował co innego. Maciej Gutowski dużo mówił o konieczności informatyzacji, obejmującej zarówno codzienną pracę adwokatów (bezpieczne skrzynki e-mailowe), postępowania dyscyplinarne, jak i szkolenia.
– Nie możemy już czekać, bo pandemia pchnęła nasz świat o 10 lat do przodu. Jeśli włączymy całą adwokaturę do e-procesu, to będzie bardzo trudno prowadzić jakiekolwiek postępowanie bez adwokata. Odzyskajmy rynek i zróbmy to metodą faktów dokonanych, a nie ułudą i iluzją legislacyjną – mówił były dziekan ORA w Poznaniu.
Z kolei Joanna Parafianowicz podkreślała konieczność zmiany języka, przejścia od nadawania komunikatów do prawdziwego dialogu. Oceniła, że obecny czas jest wbrew pozorom dobry dla adwokatury, która może pokazać swoją niezbędność dla społeczeństwa, ale musi się z nim porozumiewać językiem zrozumiałym dla każdego, nie tylko dobrze wykształconych. Jarosław Z. Szymański zwracał uwagę, że adwokatura musi przejść od słów do czynów i zwiększyć swoją skuteczność w promowaniu rozwiązań legislacyjnych. A także ukrócić „zasiadywanie” stanowisk samorządowych.
Jacek Trela wskazał natomiast, że adwokatura musi równolegle działać na trzech polach – ochrony praw i wolności, niezależności sądów oraz warunków wykonywania zawodu. Odwołując się do tradycji, zaznaczył, że w struktury adwokatury trzeba tchnąć nowego ducha i włączyć młodsze pokolenie.
– Dziś jest czas łączenia mojego doświadczenia z waszym zapałem i energią. Wspólne budowanie dobrej przyszłości naszego zawodu. Chcę być waszym przewodnikiem na szlaku do nowoczesnej adwokatury, zachowując jednocześnie genotyp poprzedników – zaapelował ubiegający się o reelekcję prezes NRA.
Przemysław Rosati duży nacisk położył na wspólnotowość. Podkreślił, że z własnego doświadczenia zna bolączki tego zawodu i wskazał, że adwokatura musi być gotowa na nowe wyzwania i otwarta na ich realizację. Jego słowa najwyraźniej najbardziej trafiły do delegatów, gdyż uzyskał najwięcej głosów już w pierwszej turze wyborów. Drugie miejsce zajął Maciej Gutowski. Przy drugiej turze nie obyło się bez dodatkowych emocji, gdyż kilku delegatów zgłaszało problemy techniczne uniemożliwiające im oddanie głosu. Padł nawet wniosek o reasumpcję, ale nie został przyjęty. Ostatecznie Przemysław Rosati wygrał w drugiej turze przewagą 19 głosów.
Na pozostałych stanowiskach wybieranych na zjeździe obyło się jednak bez zmian – Jacek Ziobrowski pozostał prezesem WSD, rzecznikiem dyscyplinarnym adwokatury przez kolejną kadencję będzie Ewa Krasowska, a przewodniczącym Wyższej Komisji Rewizyjnej – Sławomir Ciemny. ©℗
opinia
Jestem po prostu adwokatem
Przemysław Rosati nowy prezes NRA
Dziękuję wam za spotkania w izbach, rozmowy, życzliwość, poświęcony czas. Jesteście inspiracją dla adwokatury, drogowskazem, który pokazuje, w którym kierunku powinna podążać. To wy wskazujecie wyzwania, które dla was są istotne. (…) Dobro adwokatów i aplikantów adwokackich jest i będzie dla mnie zawsze na pierwszym miejscu. Po pierwsze, adwokat, po drugie, adwokat, po każde kolejne adwokat. Z tym zgadzamy się wszyscy – niezależnie od stażu zawodowego, miejsca wykonywania działalności, tego, jaką praktykę prowadzimy. (…) Jestem jednym z was (…). Jestem po prostu adwokatem, jestem z tego dumny i mam plan – zróbmy to razem. Wszyscy razem. Wiemy, co nas boli i wiemy, z jakimi borykamy się problemami. Ale najwyższy czas, abyśmy przestali mówić o problemie. Zacznijmy działać. Podejmijmy wyzwania. Teraz jest czas na terapię, ale nie szokową, tylko mądrą i skuteczną. Dziś robimy ten pierwszy krok. Pamiętajmy, jedna rzecz w życiu jest stała. To zmiana.
fragment wystąpienia przedwyborczego na XIII Krajowym Zjeździe Adwokatury
Wyraźny lider