Nicolas Sarkozy nie jest wprawdzie pierwszym byłym francuskim prezydentem, który został skazany, jednak tym razem reperkusje sięgają chyba głębiej. Tym pierwszym był Jacques Chirac, który za tworzenie fikcyjnych etatów w merostwie Paryża i defraudację środków został skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sprawa sięgała lat 90. XX w., a ponieważ lokatora Pałacu Elizejskiego chronił immunitet prezydencki, powróciła dopiero w 2011 r. Chirac ogłosił, że się z wyrokiem nie zgadza, ale apelacji nie wniósł.
Tym razem jest inaczej. Po pierwsze dlatego, że Nicolas Sarkozy został oskarżony o próbę korupcji już po tym, jak opuścił pałac, a dotyczyła ona aktywności z czasów, gdy był prezydentem. Po drugie: jego adwokaci zapowiedzieli apelację. Po trzecie wreszcie: przyjaciele byłego prezydenta okrzyknęli proces politycznym, przypominając wszem i wobec, że tak jak politycy nie powinni się mieszać do pracy sądów, tak sądy nie powinny wchodzić do polityki.