Wyrok jest precedensowy. Zapadł trzy miesiące temu, ale jeszcze nie zostało opublikowane jego pisemne uzasadnienie. Główne jego motywy przedstawił nam Paweł Satkiewicz, doradca podatkowy i główny konsultant w Biurze Rzecznika MSP.
Orzeczenie jest na razie nieprawomocne. Zdaniem jednak Pawła Satkiewicza otwiera ono drogę do zwalczania praktyki urzędów celno-skarbowych, które próbują wielokrotnie karać przedsiębiorców za jedno przewinienie (patrz opinia w ramce).
Mnożenie kar
Chodzi o System Elektronicznego Nadzoru Transportu (SENT), który służy rejestrowaniu i monitorowaniu przewozu towarów wrażliwych, takich jak: paliwa, oleje smarowe, rozcieńczalniki, alkohole, rozpuszczalniki czy susz tytoniowy. Zgłoszeń do systemu dokonują: przewoźnicy, podmioty wysyłające oraz podmioty odbierające.
Nieprawidłowości w zgłoszeniach są zagrożone karą. Może zostać ona nałożona, gdy w trakcie kontroli okaże się, że ilość przewożonego towaru się nie zgadza.
Decyzję o nałożeniu kary podejmują naczelnicy urzędów celno-skarbowych, poinformowani o tym przez funkcjonariuszy celno-skarbowych.
Problem polega na tym, że niekiedy to samo naruszenie jest karane wielokrotnie za każde dodatkowe zgłoszenie do systemu SENT. Zwracaliśmy na to uwagę już w poprzednich artykułach, a problem zainteresował także rzecznika MSP Adama Abramowicza. Do jego raportu z 9 grudnia 2020 r. nawiązaliśmy w artykule „Mniej kontroli SENT, natomiast problemem są wciąż kary” (DGP nr 21/2021).
Trzy zamiast jednego
W sprawie rozpatrzonej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie chodziło o przewoźnika, który zgłosił do przewozu 5 tys. litrów oleju opałowego. W trakcie kontroli drogowej okazało się, że w cysternie jest nie 5 tys. tylko 12 tys. litrów.
Przewoźnik dostał zgodę na kontynuowanie transportu pod warunkiem, że zgłosi brakujący towar w systemie SENT. Mężczyzna dokonał trzech dodatkowych zgłoszeń: dwóch na odbiorców, których wcześniej nie zgłosił, a których zamówienia dotarły w trakcie kontroli, i jednego zgłoszenia „na samego siebie” (dla dodatkowej części oleju).
Efektem tego było nałożenie przez naczelnika urzędu skarbowego trzech kar, każdej po 20 tys. zł. Łącznie więc przewoźnik miał do zapłaty 60 tys. zł.
Przewoźnik zaskarżył to do sądu. Zwrócił się też o interwencję do rzecznika MSP. W rezultacie skargi były dwie – jedną złożył przedsiębiorca, drugą rzecznik. Obaj argumentowali, że kara jest niewspółmierna do przewinienia i że naczelnik powinien wymierzyć ją raz – w wysokości 20 tys. zł, bo przewinienie było de facto tylko jedno.
Wygrana w sądzie
Warszawski WSA przyznał im rację. Orzekł, że wymierzona trzykrotna kara prowadzi do naruszenia konstytucyjnej zasady proporcjonalności. Zwrócił uwagę na to, że przewinienie było tylko jedno, niezależnie od liczby zgłoszeń do SENT. Dotyczyło przewozu paliwa jednym środkiem transportu w tym samym czasie. Kara powinna być więc jedna, a nie wymierzona odrębnie dla każdego zgłoszenia – stwierdził sąd.
opinia
Praktyka organów ma podłoże profiskalne
Paweł Satkiewicz, doradca podatkowy, główny konsultant w Biurze Rzecznika MSP
Do Biura Rzecznika MSP trafiają również inne sprawy, w których za jedno uchybienie nakładane są na przedsiębiorcę kary pieniężne, których wielokrotność odpowiada liczbie uzupełnianych w trakcie kontroli drogowych zgłoszeń SENT. Taka praktyka organów nie ma niestety żadnego uzasadnienia w przepisach ustawy. W konsekwencji można założyć, że ma podłoże profiskalne.
Nałożenie kilku kar pieniężnych za de facto jeden czyn powoduje, że przedsiębiorca jest karany wielokrotnie, przy zachowaniu tożsamości miejsca, czasu i znamion czynu oraz podmiotu naruszającego. Takie działanie organów stoi w sprzeczności z zasadą demokratycznego państwa prawnego, narusza zasady Konstytucji biznesu i jest nieproporcjonalne do dokonanego przewinienia.
Należy mieć nadzieję, iż w razie ewentualnej skargi kasacyjnej organu Naczelny Sąd Administracyjny utrzyma to korzystne rozstrzygnięcie.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Warszawie z 30 października 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 784/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia