Rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Igor Zgoliński poinformował podczas konferencji prasowej, że po sprawdzeniu listy obecności stwierdzono brak minimalnej liczby członków zgromadzenia, co uniemożliwiło dalsze procedowanie. – Po sprawdzeniu obecności ustaliliśmy, że nie ma kworum niezbędnego do prowadzenia obrad. W związku z tym wyznaczono kolejny termin na jutro na godzinę 11.30 – przekazał.

Część sędziów przedłożyła pisemne oświadczenia o nieobecności. Jak wyjaśnił rzecznik, niektóre absencje wynikały z przyczyn zdrowotnych oraz urlopowych. Jednocześnie do Sądu Najwyższego, jeszcze przed rozpoczęciem obrad, wpłynęło oświadczenie grupy sędziów zapowiadających nieuczestniczenie w zgromadzeniu. Uzasadnieniem była „niejasność co do statusu osób biorących udział w posiedzeniu”.

Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN liczy obecnie 100 członków. Ustawa o Sądzie Najwyższym przewiduje, że na pierwszym posiedzeniu w sprawie wyboru kandydatów na Pierwszego Prezesa konieczna jest obecność co najmniej 84 sędziów. W przypadku braku kworum próg ten obniża się przy kolejnym terminie – do 75 członków. Jeżeli także wtedy nie dojdzie do wyboru z powodu braku wymaganej liczby obecnych, ustawodawca dopuścił możliwość dokonania wyboru przy obecności co najmniej 32 sędziów.

Kadencja Małgorzaty Manowskiej dobiega końca

Obecna Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska kończy sześcioletnią kadencję w maju 2025 r. W połowie lutego zapowiedziała, że nie zamierza ubiegać się o ponowne powołanie. Oznacza to, że procedura wyłonienia pięciu kandydatów musi zostać przeprowadzona w najbliższych tygodniach, aby prezydent mógł wskazać następcę.

Zgodnie z Konstytucją RP oraz ustawą o Sądzie Najwyższym, Pierwszego Prezesa SN powołuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na sześcioletnią kadencję spośród pięciu kandydatów wyłonionych w głosowaniu tajnym przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. W praktyce oznacza to, że bez skutecznego przeprowadzenia zgromadzenia nie jest możliwe rozpoczęcie konstytucyjnej procedury nominacyjnej.

Spór o status sędziów i podział w Sądzie Najwyższym

Wtorkowa absencja części sędziów wpisuje się w trwający od kilku lat konflikt dotyczący statusu sędziów powołanych po 2017 r., czyli po zmianach wprowadzonych ustawami reformującymi wymiar sprawiedliwości. Chodzi przede wszystkim o zmianę sposobu wyboru sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz o nową ustawę o Sądzie Najwyższym z 2018 r.

W środowisku SN funkcjonuje nieformalny podział na sędziów powołanych przed 2018 r. i tych, którzy otrzymali nominacje po zmianach legislacyjnych. Część sędziów wyłonionych przed reformą kwestionuje status osób rekomendowanych przez KRS w nowym składzie, wskazując na orzecznictwo krajowe i europejskie.

W styczniu 2020 r. trzy izby Sądu Najwyższego, z udziałem sędziów powołanych przed 2018 r., przyjęły uchwałę, zgodnie z którą nienależyta obsada sądu zachodzi w sytuacji, gdy w składzie orzekającym znajduje się osoba powołana na urząd sędziego na wniosek KRS ukształtowanej w trybie obowiązującym od 2018 r. Uchwała ta stała się jednym z głównych punktów odniesienia w sporze o legalność orzeczeń wydawanych z udziałem tzw. „nowych sędziów”.

We wrześniu ubiegłego roku Izba Pracy Sądu Najwyższego, w składzie siedmiorga sędziów powołanych przed 2018 r., uznała, że wyrok Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – z udziałem sędziów powołanych po 2017 r. – jest orzeczeniem nieistniejącym. W odpowiedzi w grudniu 2025 r. dwie izby SN, z przewagą sędziów nominowanych po reformie, przyjęły uchwałę stwierdzającą, że żaden sąd ani organ władzy publicznej nie może uznać orzeczenia Sądu Najwyższego za niebyłe ani pominąć jego skutków, również powołując się na prawo Unii Europejskiej.

Konsekwencje dla wyboru Pierwszego Prezesa SN

Spór o status sędziów ma bezpośredni wpływ na przebieg procedury wyboru Pierwszego Prezesa. Jeżeli grupa sędziów będzie konsekwentnie bojkotować zgromadzenie, pierwsze i drugie posiedzenie mogą zakończyć się brakiem kworum. Ustawowy mechanizm stopniowego obniżania progu obecności sprawia jednak, że przy trzecim podejściu wybór pięciu kandydatów może nastąpić nawet przy udziale 32 członków zgromadzenia.

Taki scenariusz budzi wątpliwości części środowiska prawniczego, które wskazuje na ryzyko dalszego pogłębiania podziałów oraz podważania autorytetu nowego Pierwszego Prezesa. Z drugiej strony obowiązujące przepisy przewidują właśnie taką sekwencję działań, aby zapobiec paraliżowi instytucji.

Najbliższe posiedzenie zaplanowane na środę o godz. 11.30 pokaże, czy uda się osiągnąć wymagane 75 obecnych sędziów. Od tego zależy tempo wyłonienia pięciu kandydatów oraz możliwość przeprowadzenia nominacji przez Prezydenta RP jeszcze przed upływem kadencji Małgorzaty Manowskiej w maju.

Źródła:konferencja prasowa rzecznika Sądu Najwyższego, ustawa o Sądzie Najwyższym, PAP, Konstytucja RP, uchwała trzech izb SN z 23 stycznia 2020 r., uchwała Izby Pracy SN z września 2024 r., uchwała dwóch izb SN z grudnia 2025 r.