Sprawa dotyczyła części ustnej egzaminu sędziowskiego, jaki odbył się w 2024 r. Autor skargi do WSA otrzymał z niego – decyzją komisji egzaminacyjnej – wynik negatywny, w efekcie czego nie zdał całego egzaminu sędziowskiego. Od sądu administracyjnego oczekiwał uchylenia czynności podjętej przez komisję egzaminacyjną oraz uznania, że zdał egzamin z wynikiem pozytywnym, co miało skutkować uzupełnieniem o jego nazwisko listy kwalifikacyjnej aplikantów na stanowisko asesora sądowego ogłoszonej przez dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

Co zarzucał autor skargi?

Skarżący zarzucał m.in., że doszło do naruszenia prawa, gdyż jeden z kazusów przedstawionych mu do rozwiązania dotyczył tak naprawdę procedury cywilnej oraz karnej, tymczasem miał to być kazus z dziedziny zagadnień ustrojowych. Co więcej, członek komisji oceniający rozwiązanie tego zadania nie był specjalistą ani z zakresu postępowania karnego, ani postępowania cywilnego. Egzaminowany zarzucił również, że jeden z członków komisji przyjął, że o ocenie rozwiązania kazusów decydują pytania uzupełniające. Tymczasem z przepisów rozporządzenia ministra sprawiedliwości z dnia 4 grudnia 2017 r. w sprawie przeprowadzania egzaminu sędziowskiego i prokuratorskiego (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 126) wynika, że na ocenę mają wpływ inne kryteria takie jak prawidłowość konstrukcji orzeczenia, zastosowanych przepisów prawa i ich wykładni, prawidłowość dokonania ustaleń faktycznych, dowodów i rozstrzygnięcia oraz sposób formułowania wypowiedzi.

WSA w Krakowie skargę odrzucił. Przyznał, że dokonywana przez sądy administracyjne kontrola działalności administracyjnej obejmuje co prawda także takie akty lub czynności z zakresu administracji publicznej, które nie są ani decyzjami, ani postanowieniami, jak jednak zaznaczył, muszą one charakteryzować się pewnymi cechami. Jedną z nich jest to, że muszą mieć charakter zewnętrzny, czyli być skierowane do podmiotu niepodporządkowanego organizacyjnie ani służbowo organowi. Po drugie, muszą dotyczyć uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa.

Tymczasem, jak uznał WSA, zaskarżone rozstrzygnięcie komisji egzaminacyjnej w przedmiocie ustalenia wyniku z egzaminu sędziowskiego ani nie dotyczy uprawnień lub obowiązków skarżącego wynikających z przepisów prawa powszechnie obowiązującego, ani nie jest skierowane do indywidualnie określonego podmiotu, ani nie ma publicznoprawnego charakteru. Tym samym akt ten nie może zostać uznany za czynność z zakresu administracji publicznej. „(…) ustaleniu przez Komisję Egzaminacyjną Egzaminu Sędziowskiego w 2024 wyniku egzaminu sędziowskiego skarżącego przypisać należy charakter wewnętrzny, podejmowany w ramach aplikacji sędziowskiej prowadzonej przez Szkołę” - czytamy w niedawno opublikowanym uzasadnieniu postanowienia.

Minister sprawiedliwości też nie pomoże

WSA doszedł również do wniosku, że ocena z egzaminu sędziowskiego nie jest wydawana w ramach postępowania administracyjnego. Przywołał przy tym orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wypowiedział się już w przedmiocie charakteru egzaminu, choć wówczas chodziło o egzamin dojrzałości. Dla przykładu - w postanowieniu z 24 lutego 2000 r. (sygn. akt I SA 1428/99) stwierdził, że „egzamin dojrzałości to forma komisyjnej oceny poziomu wykształcenia ogólnego absolwentów szkół średnich z zakresu przedmiotów określonych regulaminem dojrzałości”. Zaś WSA w Warszawie w postanowieniu z 28 lipca 2006 r. (sygn. akt I SA/Wa 2027/05) uznał, że sprawa ustalenia oceny z egzaminu maturalnego jako niepodlegająca jurysdykcji administracyjnej uniemożliwia jednocześnie kontrolę przez sąd administracyjny wszelkich pism i oświadczeń okręgowej komisji egzaminacyjnej ocen uzyskanych na egzaminie maturalnym.

„Mimo że powyższe rozstrzygnięcia dotyczyły innego rodzaju egzaminów, to w ocenie tutejszego Sądu, z uwagi na uniwersalne postulaty wywiedzione przez NSA oraz sądy administracyjne, znajdują one zastosowanie także w przedmiotowej sprawie” – skwitował krakowski WSA. Podkreślił przy tym, że „powyższe rozważania upoważniają do stwierdzenia, że ustawodawca nie przewidział prawnej możliwości kwestionowania przez egzaminowanego aplikanta zasadności oceny czy punktacji przyjętej przez członków komisji konkursowej, a więc ustalenia wyniku egzaminu sędziowskiego. Uprawnienia w tym przedmiocie nie posiada również Minister Sprawiedliwości."