Zbyt surowa kara?
Mężczyzna został skazany w I instancji za kilkukrotne prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości (art. 178a kodeksu karnego). Sąd rejonowy wymierzył mu za te czyny karę roku pozbawienia wolności. Odwołując się od tego orzeczenia, obrońca skazanego zarzucił, że wymierzona kara była nieproporcjonalnie wysoka w stosunku do popełnionego przez jego klienta czynu. Sąd Okręgowy w Poznaniu, który rozpatrywał apelację, uznał ten argument za chybiony.
W pierwszej kolejności sąd odwoławczy przypomniał, że z rażącą niewspółmiernością kary mamy do czynienia wówczas, gdy nie uwzględnia ona w należyty sposób stopnia społecznej szkodliwości popełnionego czynu oraz nie realizuje wystarczająco celu kary. „Pojęcie niewspółmierności rażącej oznacza znaczną, wyraźną i oczywistą, a więc niedającą się zaakceptować dysproporcję między karą wymierzoną a karą sprawiedliwą (zasłużoną)” – czytamy w niedawno opublikowanym uzasadnieniu wyroku poznańskiego sądu.
SO uznał, że w tej konkretnej sprawie taka sytuacja nie miała miejsca. Jak podkreślił, sąd I instancji, rozstrzygając o wymiarze kary, wziął pod uwagę wszystkie występujące w kontrolowanej sprawie okoliczności obciążające oraz łagodzące. Prawidłowo został także, zdaniem sądu odwoławczego, określony stopień winy i społecznej szkodliwości przypisanych oskarżonemu czynów zabronionych. „Wszelkie te rozważania Sąd Okręgowy w pełni popiera i akceptuje, a przeciwne twierdzenia zawarte w apelacji na ten temat zostały ocenione jako nieuzasadnione” - czytamy.
Okoliczności obciążające
SO zauważył, że okoliczności obciążające występujące po stronie oskarżonego przeważały nad okolicznościami łagodzącymi, co wymagało odpowiednio surowej reakcji ze strony wymiaru sprawiedliwości. Jak podkreślił poznański sąd, oskarżony jest osobą wielokrotnie karaną, wobec której uprzednio orzekane i odbywane kary nie przyniosły oczekiwanego rezultatu resocjalizacyjnego. Mężczyzna znów wszedł bowiem w konflikt z prawem, popełniając kolejne czyny zabronione w nieodległym odstępie czasowym. „Można na tej podstawie wywnioskować, że podsądny jest osobą zdemoralizowaną, na którą nie oddziałują żadne inne środki, poza odpowiednio surowymi karami izolacyjnymi” – podkreślono w uzasadnieniu.
SO odniósł się również do podnoszonego przez obrońcę faktu, że w wypadku, którego sprawcą był oskarżony, nikt nie ucierpiał. I uznał ten argument za całkowicie chybiony. „Fakt braku ofiar nieodpowiedzialnego zachowania oskarżonego jest jedynie zasługą zdarzeń losowych, a nie woli sprawcy” – podkreślił poznański sąd. Zauważył przy tym, że za każdym razem, kiedy oskarżony wsiadał za kierownicę będąc w stanie nietrzeźwości, dochodziło do zawinionych przez niego zdarzeń drogowych. A to, zdaniem SO, wskazuje na duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego powodowane zachowaniem mężczyzny. Z tych też powodów sąd odwoławczy zdecydował o orzeczeniu wobec oskarżonego środka karnego w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym na okres 5 lat. SO uznał bowiem, że tak długi okres zapewni bezpieczeństwo innym uczestnikom ruchu drogowego oraz uświadomi sprawcy, że „tego typu lekkomyślne i nieodpowiedzialne zachowania są absolutnie niedopuszczalne i zawsze czeka za nie odpowiednio surowa reakcja karna”.
Orzecznictwo
Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 22 września 2025 r., sygn. akt IV Ka 659/25