statystyki

Totalna inwigilacja przez smartfon: Służby dostaną dostęp do naszych metadanych

autor: Sylwia Czubkowska26.01.2016, 07:37; Aktualizacja: 26.01.2016, 14:54
bezpieczeństwo, internet, smartfon

Podłączony do sieci smartfon o każdym naszym ruchu melduje centrali. Teraz służby dostaną te informacje bez problemuźródło: ShutterStock

Ślady, które zostawiamy w sieci, niosą znacznie więcej informacji, niż chcielibyśmy ujawnić. To kopalnia wiedzy nie tylko dla policji

Na mapie zaznaczona jest dokładna ścieżka podróży: samochodem z lotniska do Fortu Bema, na Chomiczówkę, a potem do Śródmieścia w 34 minuty. Na miejscu o 14.28, do 15.04 spacerkiem – Widać, że byłem na marszu protestacyjnym, ale dołączyłem do niego dopiero pod sam koniec, bo już na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej i Nowego Światu – trasę swojej aktywności z 12 grudnia podsyła nam jeden z internetowych biznesmenów. – Wystarczy sięgnąć do mojego konta na Google, by odtworzyć, co danego dnia robiłem, jak długo, z kim się spotykałem.

To oczywiście dane dostępne tylko dla użytkownika danego konta a służby nie będą miały do nich dostępu automatycznie. Pokazuje to jednak, jak wiele informacji o nas zostawiamy w postaci sieciowych śladów. 

Tak funkcjonują metadane, czyli informacje zawarte nie tyle w treści naszej internetowej aktywności, ile w samym „ruchu internetowym”. I to do nich ma dostać dostęp policja w ramach nowelizacji ustawy o policji, która dziś trafia pod obrady Senatu. Nowe prawo ma wejść w życie przed 7 lutego, bo taki termin dał 1,5 roku temu Trybunał Konstytucyjny na uregulowanie przepisów dotyczących kontroli operacyjnej. Przy okazji dostęp do danych internetowych umożliwiono policji i – jak uważa rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar – także innym służbom. I to nie, jak dotąd, na podstawie zgody sądowej, tylko podobnie jak w przypadku billingów – automatycznie. Wystarczy wniosek od policji, by dostawca usługi był zobowiązany dostarczyć informacje. Nie chodzi o „inwigilację” korespondencji e-mailowej czy wchodzenie na prywatne konta w mediach społecznościowych. Do tego służby wciąż mają mieć uprawnienia tylko w ramach kontroli operacyjnej lub po wyroku sądowym. – Służby dostaną dostęp do naszych metadanych – tłumaczy dr Dominik Batorski, socjolog specjalizujący się w nowych mediach, współtwórca firmy Sotrender zajmującej się monitoringiem sieciowej aktywności.

– W przeciwieństwie do metadanych telekomunikacyjnych, których definicja jest dosyć jasna – to gdzie, do kogo i w jakim momencie dzwoniliśmy lub wysyłaliśmy SMS-y – metadane internetowe nie są tak dokładnie opisane, a więc może to być o wiele szersza kategoria – ostrzega Władysław Majewski z Internet Society Poland, jeden z twórców grupy Inicjatywa Inwigiliacja 2016. W efekcie, choć służby nie dostaną uprawnień do zaglądania do naszych e-maili, to i tak będą mogły o nas dowiadywać się bardzo dużo w bardzo prosty sposób. – To, gdzie się przemieszczamy, z kim rozmawiamy, z kim się spotykamy, czyli to, co da się ustalić na podstawie tego, gdzie i kiedy logują się telefony. Analizując takie dane w czasie, można poznać zwyczaje danej osoby, jej plan dnia – opowiada Batorski.

Metadane internetowe obejmują także korespondencję e-mailową, czyli do kogo, kiedy, ale także o czym piszemy, bo do odczytania może nie być treść e-maila, ale już jego tytuł w ramach tematu wiadomości – jak najbardziej. – A to bywają już informacje bardzo wrażliwe: co kupowaliśmy w sklepach internetowych, jakie mikropłatności, potwierdzane e-mailem mieliśmy np. w serwisach randkowych – dodaje Majewski. – Prawdziwa kopalnia danych.

Zresztą metadane można wyciągać jeszcze inaczej. Zdjęcia wrzucone np. na Facebooka to nie tylko obraz. Można z nich wyczytać datę, czas wykonania, lokalizację (na podstawie pozycji GPS urządzenia, którym robiono fotografię), jakim urządzeniem i na jakim systemie operacyjnym je wykonano, co na zdjęciu zmieniano, np. czy jest wycinkiem większej całości. Z nagrań w postaci cyfrowej podobnie można wyczytać to, jakim urządzeniem je robiono, a także jeżeli są w formacie mp3, to dodatkowo znajdują się w nich tzw. tagi ID3, które zawierają numer seryjny urządzenia, a po nim jak po nitce do kłębka można dziś wręcz dotrzeć do właściciela urządzenia.


Pozostało 27% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • smartfonowcy są na wyciągnięcie ręki....(2016-01-26 08:51) Zgłoś naruszenie 150

    chciałem napisać o podstawowych banalnie prostych sposobach kontroli smartfonowca....... ale nie będę dawał publicznie wskazówek. to co w smartfonie jest prywatne w rzeczywistości jest publiczne i jeżeli ktoś kiedyś będzie na celowniku tych czy innych ludzi to jest na przegranej pozycji....

    Odpowiedz
  • praktyk forensic(2016-01-26 12:26) Zgłoś naruszenie 57

    Uprawnienia się nie zmieniły - Policja i służby prowadzące postępowanie na poziomie operacyjnym mogły pobierać bilingi bezpośrednio ze swoich systemów. Rozpoczęte postępowanie przygotowawcze (procesowe) wymaga, aby te same dane zostały pozyskane w sposób procesowy, a więc postanowieniem prokuratora o żądaniu wydania rzeczy - takie kieruje się do operatorów żądanie udostępnienia danych. Bzdury, które piszecie o metadanych z zdjęciach z FB wołają o pomstę do nieba -tak trudno wejść na swój profil i zapisać zdjęcie i sprawdzić EXIF?! - JEST PUSTY. Czyli nie można z metadanych pliku zdjęcia uzyskać informacji innych niż rozdzielczość. A to cze ktoś zdjęcie sobie otagował w profilu to już inna kwestia.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kali(2016-01-26 22:17) Zgłoś naruszenie 40

    Można zjeść cebulę i służby tracą węch :)

    Odpowiedz
  • szpicbródka(2016-02-03 19:11) Zgłoś naruszenie 20

    To, że mój smartfon był w czasie i w miejscu przestępstwa to nie dowód, że ja tam byłem.

    Odpowiedz
  • darson1(2018-04-21 11:59) Zgłoś naruszenie 20

    I dla tego nie mam smartfona.

    Odpowiedz
  • Tadeo(2018-06-05 22:44) Zgłoś naruszenie 10

    Nie mam smartfona, tylko zwykły telefon. Włączam go tylko w jednej lokalizacji, jak się przemieszczam, nie zabieram ze sobą telefonu.

    Odpowiedz
  • coś za coś(2016-02-01 17:53) Zgłoś naruszenie 00

    Im więcej techniki tym wszystko bardziej publiczne. Coś za coś.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane