Dr Małgocka: Czy prywatność w sieci nadal istnieje? [OPINIA]

autor: Dr Karolina Małagocka14.11.2020, 08:30
Skoro obawiasz się, że ktoś dowie się, co robisz, to może najpierw zastanów się, czy to, co robisz, jest dobre – miał powiedzieć Eric Schmidt, CEO Google w latach 2001–2011

Skoro obawiasz się, że ktoś dowie się, co robisz, to może najpierw zastanów się, czy to, co robisz, jest dobre – miał powiedzieć Eric Schmidt, CEO Google w latach 2001–2011źródło: ShutterStock

Definicja prywatności jest bardzo płynna. Przez lata zmieniły się sposoby ustalania granic pomiędzy tym, co osobiste, a sferą, do której dopuszczamy innych.

dr Karolina Małagocka, ekspertka w dziedzinie prywatności danych w sieci oraz cyberbezpieczeństwa, Akademia Leona Koźmińskiego;

D zisiejsze postrzeganie prywatności zdominowała definicja zaproponowana w 1980 r. przez dwóch prawników z Bostonu – Samuela Warrena i Louisa Brandeisa – w brzmieniu „prawo do pozostawienia w spokoju” lub „do pozostawienia samemu sobie”. Do poruszenia kwestii prywatności przyczyniło się wówczas coraz częstsze zamieszczenie w mediach zdjęć osób, których wizerunek nie był wcześniej powszechnie znany. Dyskusja, która się rozpoczęła, postawiła prawo do prywatności w opozycji do wolności mediów i prawa do informacji.

Trzeba przyznać, że ten sposób myślenia przetrwał do dziś. Stanowi on podstawę do wysuwania dość popularnych wśród przedstawicieli branży BigTech (czyli wielkich firm informatycznych, takich jak np. Google, Facebook, Apple) oraz administracji państwowej (w tym szczególnie osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo) opinii, że osoby przestrzegające zasady współżycia społecznego nie mają powodów do chronienia swojej prywatności. „Skoro obawiasz się, że ktoś dowie się, co robisz, to może najpierw zastanów się, czy to, co robisz, jest dobre” – miał powiedzieć Eric Schmidt, CEO Google w latach 2001–2011. Ten sposób myślenia spowodował, że bardzo długo prawo do prywatności było traktowane jako chęć kamuflowania działań nieakceptowalnych.


Pozostało 90% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Doktor Who(2020-11-14 12:38) Zgłoś naruszenie 152

    Dr karolina,może napisz o totalnej inwigilacji społeczeństwa przez te firmy i korporacje i nie tylko, a przestań lobbować na rzecz tych korporacji, czyżby zafundowali ci spędzenie świąt w atrakcyjnym miejscu czy poprawność polityczna GP ci nie pozwala

    Odpowiedz
  • Lekarz(2020-11-22 12:22) Zgłoś naruszenie 23

    JAKA prywatnosc gdy jak widzimy specjalne,rzadowe grupy sledza wpisy na biezaco i wyciagaja ludzi z domow !??? Totalne zastraszanei,zebyw szyscy siedzieli cicho i najwyzej chwalili rzadzaca opcje

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane