statystyki

Nowe prawo wodne nie zabije energetyki, hodowców może

autor: Tomasz Żółciak20.04.2016, 07:45; Aktualizacja: 20.04.2016, 09:25
prawo

Likwidacja zwolnień ma nastąpić w sektorze energetycznym (elektrownie, elektrociepłownie) i rolniczym.źródło: ShutterStock

 Branże, które zostaną dotknięte przez nowe regulacje, zaczynają liczyć koszty i straty. Ministerstwo Środowiska uspokaja – chodzi o racjonalne korzystanie z wody, a nie drastyczne podwyżki opłat

 „Zniesienie obecnie istniejących zwolnień z tytułu opłat za pobór wód będzie oznaczało zwiększenie ilości procedur i obowiązków po stronie przedsiębiorców, którzy będą ponosili nowe koszty z tytułu wykonywanej przez siebie działalności” – zapisano w projekcie ustawy – Prawo wodne, który wczoraj opisaliśmy w DGP.

Likwidacja zwolnień ma nastąpić w sektorze energetycznym (elektrownie, elektrociepłownie) i rolniczym. Projekt ustawy zawiera propozycje maksymalnych stawek opłat za pobór wody. Pojawiły się obawy, że firmy energetyczne wykorzystają likwidację zwolnień do podwyższenia rachunków za prąd.

Ministerstwo Środowiska przewiduje, że potencjalne obciążenie gospodarstw domowych nie powinno przekroczyć 29,5 zł rocznie na mieszkańca. Jak wczoraj usłyszeliśmy w resorcie, nawet jeśli elektrownie podwyższą ceny, to nieznacznie. – Nowe opłaty będą bardzo niewielkie i zróżnicowane. W przypadku energetyki podniosą koszt produkcji energii o mniej niż 1 proc. – zapewnia Jacek Krzemiński, rzecznik MŚ.

Rozmawialiśmy z dużymi firmami energetycznymi. Część z nich przyznaje, że zna projekt, ale zastrzega, że jest dopiero przez nie analizowany. Jak powiedział nam przedstawiciel jednej ze spółek, nawet jeśli obciążenia będą takie, jak wynika z oceny skutków regulacji, to firmy powinny sobie z tym poradzić. – Dramatu nie będzie, jeśli podzieli się zapowiadany koszt opłat 0,5 mld zł na firmy energetyczne, to obciążenie kilkudziesięciu milionów złotych rocznie, choć spore, powinno być do udźwignięcia – mówi osoba z branży. Energetycy liczą także na to, że faktyczne opłaty będą znacząco niższe od zapisanych w ustawie, bowiem określa ona stawki maksymalne.

– Negatywny wydźwięk nowa regulacja może mieć dla Energi, która ma stosunkowo duże aktywa w energetyce wodnej, choć koszty odwadniania kopalń węgla brunatnego też mogą być niemałe. Na teraz wydaje się, że skutki wprowadzenia nowego podatku będą relatywnie mało znaczące i nie należy ich demonizować – uważa Paweł Puchalski, analityk BZ WBK.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie