Jeśli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego orzekną po myśli posłów PiS, Skarb Państwa będzie musiał wypłacić Polakom nawet do 120 mld zł. Pytanie, czy wezmą pod uwagę wpływ wyroku na finanse kraju
Kilka, góra kilkanaście tysięcy złotych – tyle otrzymują obecnie Polacy, którzy postanowili kiedyś, w poprzednim ustroju, odkładać na mieszkanie. Własnego M nie otrzymali. A teraz, zgodnie z prawem, dostają niewielką część tego, co gromadzili na książeczkach mieszkaniowych.
W 1990 r. została bowiem uchwalona nowelizacja kodeksu cywilnego (Dz.U. z 1990 r. nr 55, poz. 321). A w niej art. 13, zgodnie z którym waloryzacji nie podlegają kredyty bankowe oraz kwoty zdeponowane na rachunkach bankowych. W następnych latach Sąd Najwyższy oceniał kilkakrotnie, czy przepis ten należy stosować również do książeczek mieszkaniowych. I z orzeczeń wynikało, że tak.