Specustawa o COVID-19, oprócz możliwości przedłużenia kończących się umów najmu do 30 czerwca 2020 r. oraz ograniczenia do tej daty możliwości ich wypowiadania (z pewnymi wyjątkami), nie wprowadziła zapisów, które wprost umożliwiałyby renegocjację warunków umowy najmu, zwłaszcza co do możliwości obniżenia czynszu najmu lub skrócenia czasu jej obowiązywania. Niejednokrotnie jednak się zdarza, że poszczególne umowy najmu przewidują możliwość renegocjowania niektórych warunków lub możliwość jej wcześniejszego wypowiedzenia na wypadek zadziałania siły wyższej, warto zatem zwrócić uwagę na zapisy indywidualnych umów. Warto również pamiętać, że kodeks cywilny przewiduje możliwość sądowej renegocjacji umowy ze względu na nadzwyczajne zmiany stosunków pomiędzy stronami.

Jeżeli nawet konkretny sąd nie działa, nie ma to wpływu na obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Jeżeli więc przedsiębiorca stał się niewypłacalny i nie było to spowodowane epidemią koronawirusa, to musi w ciągu 30 dni złożyć wniosek w sądzie właściwym ze względu na miejsce prowadzenia swojej podstawowej działalności (z reguły będzie to sąd właściwy według miejsca siedziby). Ewentualne działanie bądź niedziałanie sądu nie ma tu żadnego znaczenia, co nie oznacza, że sprawa będzie szybko procedowana. Najprawdopodobniej sąd i tak nie rozpozna wniosku upadłościowego w ustawowym terminie dwóch miesięcy, ale to nie zwalnia dłużnika z obowiązku dochowania należytej staranności.

Reklama
Bartosz Sierakowski, radca prawny i wspólnik, Kancelaria Zimmerman i Wspólnicy sp. k.