Chodziło o przedsiębiorcę, który prowadzi działalność gospodarczą polegającą na wydobywaniu i sprzedaży żwiru, piasku i gliny. Uzyskał stosowną koncesję na wydobycie, a po jego zakończeniu otrzymał od starosty nakaz zrekultywowania tego terenu. Była to decyzja o rekultywacji terenu powydobywczego.
Spór z fiskusem sprowadzał się do tego, czy do czasu zakończenia rekultywacji grunty będące w posiadaniu przedsiębiorcy należy nadal uważać za zajęte na działalność gospodarczą. Miało to istotny wpływ na wysokość stawki podatku od nieruchomości.