statystyki

Speca od afer przyjmę. Firma woli płacić wydziałom wewnętrznym niż kary

autor: Sylwia Czubkowska23.07.2014, 07:20; Aktualizacja: 23.07.2014, 07:59
Dla korporacji prewencja przestępczości białych kołnierzyków po prostu się kalkuluje.

Dla korporacji prewencja przestępczości białych kołnierzyków po prostu się kalkuluje.źródło: ShutterStock

Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Z takiego założenia wychodzą banki oraz telekomy i zatrudniają ekspertów do wykrywania nadużyć białych kołnierzyków.

Wraz z rozwojem wyrafinowanych form korupcji i nadużyciami finansowymi w sektorze prywatnym pojawiło się zapotrzebowanie na nowy typ specjalisty. Firmy powołują do życia swoiste wydziały wewnętrzne, które mają zapobiegać łamaniu prawa przez pracowników. Po aferach takich jak ta z manipulowaniem przez banki stopami LIBOR czy łapówkarskich z udziałem transnarodowych korporacji (w przypadku Polski m.in. koncern HP) bardziej opłaca się zatrudnić własnego funkcjonariusza prewencji, niż płacić wielomilionowe kary.

Specjalista ds. monitorowania bezpieczeństwa transakcji, anti-money laundering discovery specialist, risk specialist, analityk w biurze bezpieczeństwa, specjalista ds. compliance – to w korporacyjnej nowomowie obecnie najbardziej poszukiwane osoby. W samym tylko serwisie Pracuj.pl od kwietnia do czerwca br. opublikowano 1355 ofert pracy z tego obszaru. W 2013 r. łącznie poszukiwano 4 tys. takich pracowników. Zainteresowanie nimi rok do roku rośnie o blisko jedną dziesiątą.

Z danych KPMG wynika, że w ciągu najbliższych kilku lat firmy w USA i Europie zamierzają wydać ponad 10 mld dol. na działania związane z AML (Anti-Money Laundering), czyli z przeciwdziałaniem praniu brudnych pieniędzy. – Dziś w Polsce w bankach, instytucjach finansowych, podmiotach regulowanych oraz centrach usług zatrudniających specjalistów od AML i compliance pracuje już około 10 tys. osób – mówi Paweł Kuskowski, przewodniczący Stowarzyszenia Compliance Polska. – Kiedy trzy lata temu powstawało nasze stowarzyszenie, takich ekspertów było na rynku może kilkuset. To pokazuje dynamikę jego rozwoju – dodaje.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane