Niemal co drugi przetarg współfinansowany dotacjami z Unii Europejskiej obarczony jest błędami. Skomplikowane zasady rozstrzygania konkursów nie sprzyjają urzędnikom
Urząd Zamówień Publicznych przyjrzał się w 2013 r., jak wydano 41 mld zł podczas przetargów współfinansowanych z dotacji unijnych. W co piątym ze skontrolowanych błędy były tak duże, że mogły mieć wpływ na wynik zamówienia.
Reklama

Reklama
Jeden z samorządów planował przebudować drogę i w związku z tym potrzebował przeprowadzić konkurs na nadzór inwestorski o wartości 180 tys. zł. Jednak zamiast ogłosić przetarg, zamówienie podzielił na cztery części: nadzór elektryczny, wodno-kanalizacyjny, geodezyjny i nad zabudową terenu. Każdy z nich miał wartość poniżej progu 14 tys. euro, od którego trzeba ogłaszać przetargi, a więc wykonawców wybrano z wolnej ręki.
Inna publiczna instytucja, również bez przetargu, wydała 576 tys. zł na modyfikację systemu informatycznego. Konkursu nie ogłosiła, bo – jak tłumaczy – „z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze usługa mogła być świadczona tylko przez jednego wykonawcę”. Inny urząd przeprowadzał w 2012 r. zamówienie na „zorganizowanie i przeprowadzenie usług edukacyjnych w zakresie realizacji studiów podyplomowych”. Pierwotnie wybrano tryb przetargu nieograniczonego. Próbowano go przeprowadzić dwukrotnie, lecz w obu przypadkach nie udało się wybrać wykonawcy. Za trzecim razem rozstrzygnięto więc problem z wolnej ręki, powołując się na przepis pozwalający na to w wyjątkowych okolicznościach.
To kilka z najpoważniejszych błędów wskazanych przez UZP. Jak się okazuje, z roku na rok przykładów złamania ustawy jest coraz więcej. W 2012 r. dotyczyły one 1/3 skontrolowanych konkursów, w 2011 r. – 40 proc., a w ubiegłym roku kontrolerzy mieli już uwagi do niemal połowy. Wytypowaliśmy trzy najpoważniejsze problemy z przetargami:

1. Prawo traktuje wszystkich jak przestępców

Polskie prawo o zamówieniach publicznych należy do bardziej restrykcyjnych. – Samorządy, szpitale i urzędy publiczne utrzymywane są w stanie permanentnego strachu. Teoretycznie mogą stosować inne kryteria oceny i wyboru ofert niż najniższa cena, ale ci, którzy tego próbują, są potem nękani kontrolami. Doprowadzono do sytuacji, gdy zamawiający wie, że złożona oferta cenowa jest zbyt niska i nie gwarantuje należytej jakości, ale i tak zawiera umowę z najtańszym wykonawcą – tłumaczy Robert Strużkiewicz, ekspert od zamówień z BCG Polska. Prywatnie dany burmistrz nie skorzysta z najtańszego lekarza, ale jako dysponent publicznych pieniędzy pozwala na budowanie drogi za pół ceny. – W efekcie mamy najbardziej restrykcyjne prawo zamówień publicznych w Europie i drogi, które rozpadają się po dwóch latach od wybudowania – twierdzi Strużkiewicz.

2. Skomplikowany system

Zamówienia współfinansowane ze środków UE podlegają obligatoryjnej uprzedniej kontroli prezesa UZP, jeżeli wartość zamówienia przekracza 10 mln euro dla dostaw i usług oraz 20 mln euro dla robót budowlanych. Takie kontrole są przeprowadzane przed zawarciem umowy z wykonawcą. I ich wyniki są całkiem niezłe. Gorzej wypadają kontrole doraźne, szczególnie te wśród mniejszych instytucji. – One po prostu sobie nie radzą nie tylko ze skomplikowaną ustawą, ale i skomplikowanymi zasadami rozliczania dotacji unijnych – tłumaczy Henryk Tylkowski z firmy Marketplanet doradzającej przy zamówieniach publicznych.

3. Dajcie nam dotacje, a potrzeba się znajdzie

Jak zaznacza sam UZP w raporcie z kontroli, aż 113 ze 118 wadliwych przetargów dotyczyło drobniejszych, lokalnych zamówień. – Niestety często są one też gorzej przemyślane. Samorząd czy lokalna instytucja wiedzą, że są do zdobycia pieniądze z Unii, starają się więc je zagospodarować bez głębszego planu. I właśnie wtedy zaczynają się kłopoty – mówi Tylkowski. I to poważne, bo jak zaznacza UZP, w 16 przypadkach naruszenia były tak poważne, że trzeba było zawiadomić rzecznika dyscypliny finansów publicznych, wnioskowano o nałożenie kary pieniężnej albo wystąpienie do sądu o unieważnienie umowy.
258 tyle wniosków o przeprowadzenie kontroli przetargu z dotacji unijnych wpłynęło do UZP w 2013 r. Urząd przeprowadził ich tylko 27
27 tyle kontroli UZP przeprowadził w ubiegłym roku