Procesory made in Poland? To nie pomyłka. Inżynierowie z Digital Core Design zajmują się ich projektowaniem od ponad 15 lat
Czym właściwie się państwo zajmują? – usłyszeli podczas kontroli skarbowej właściciele Digital Core Design z ust urzędniczki gdzieś na początku swojej historii. Jacek Hanke, prezes DCD, wziął wtedy na siebie wytłumaczenie urzędniczce, na czym polega działalność firmy. Widząc rosnące przerażenie w jej oczach, zaproponował, że może będzie prościej, jeśli wszystko jej spisze zdaniami zrozumiałymi dla laika. Przy następnej kontroli inna urzędniczka zapytała ostrożnie, czy DCD nie zmieniło przypadkiem profilu działalności. Odetchnęła z ulgą, kiedy usłyszała, że nie. Po czym z teczki wyjęła pismo, które dla jej koleżanki przygotował Hanke.
Nic dziwnego, że działalność DCD przyprawiła urzędników skarbówki o zawrót głowy. Z polskiej perspektywy projektowanie procesorów to działalność egzotyczna, żeby nie powiedzieć hardcore’owa („core” znaczy właśnie „procesor”, „rdzeń”). W potocznym odbiorze zajmują się tym zazwyczaj firmy z odległej Doliny Krzemowej. Tymczasem z układów bytomskiej firmy korzystają producenci szeroko rozumianej automatyki przemysłowej, aparatury medycznej, urządzeń komunikacyjnych, samolotów, pociągów, statków, samochodów, a także elektroniki użytkowej. Wśród klientów DCD znajdziemy takich światowych gigantów jak Sony, Bosch, Siemens, Philips, Caterpillar, Thales, Bombardier, General Electric czy Toyota.