Mówią, że podjęliby się nawet zorganizowania oscarowej gali. W końcu nazwa nawiązująca do kinowego hitu z Humphrey’em Bogartem i Ingrid Bergman zobowiązuje. Rozmach i oferta białostockiej firmy mogą robić wrażenie. - Pracujemy na to już od ponad 12 lat - wyznaje Paweł Snarski – prezes Casablanca Catering. - Wcześniej byłem menedżerem w branży FMCG. Chciałem robić to co do tej pory, tyle, że lepiej i według własnego pomysłu – dodaje z przekonaniem słuszności wyboru dokonanego kilka lat temu.

Snarski postawił na gastronomię i rozrywkę, zauważając, że miasto zapełniło się studentami, przybywało też turystów, a tzw. „bazy żywieniowej” w mieście brakowało.

Firma zaczynała działalność od prowadzenia pubu i dyskoteki. Dziś jest właścicielem trzech lokali: Folwark Nadawki, Esperanto Restaurant&Cafe i Restauracji Kawelin oraz trzygwiazdkowego hotelu „Esperanto”.

Usługi cateringowe mają stanowić uzupełnienie stacjonarnej gastronomii. W tej chwili obsługa cateringowa bankietów, konferencji, pikników oraz obsługa 12 szkolnych stołówek w Białymstoku generuje od 15 do 20 proc. przychodów. Ale to właśnie w tej niszy Snarski dostrzega największy potencjał na przyszłość. – Na razie koniunktura jest zbyt słaba by mocniej inwestować w restaurację czy kawiarnię – w rozbudowę i doposażenie obiektów, które posiadamy. Oczywiście przyglądamy się i analizujemy nowe możliwości inwestycyjne, zwłaszcza w kontekście zapowiadanego ożywienia gospodarczego, którego w naszej branży jeszcze niestety efektywnie nie odczuwamy. Natomiast obsługa cateringowa imprez to jest biznes z dużym potencjałem – mówi nasz rozmówca.

Casablanca Catering jest do tych wyzwań przygotowana. Firma na stałe zatrudnia prawie 70 osób, opiera się na stałych, głównie lokalnych dostawcach produktów. – Jesteśmy w stanie przygotować dużą imprezę od A do Z, zapewniając nie tylko catering, ale też obsługę kelnerską, wynajem namiotów, sprzętu nagłaśniającego oraz zaproponować scenariusz przebiegu imprezy – wylicza prezes Casablanki. Dodaje jeszcze, że może też całość wyreżyserować i zadbać o oprawę artystyczną – wylicza prezes.

Jego firma do tej pory organizowała m.in. obsługę gastronomiczną jubileuszowego koncertu Radia Eska na białostockim lotnisku. A na liście referencyjnej są też już m.in. tacy klienci jak PZU Życie, BOŚ Bank, PKO BP, NSZZ Solidarność czy Urząd Marszałkowski. - Dzięki wieloletniemu doświadczeniu oraz wyposażeniu w profesjonalny sprzęt jesteśmy w stanie obsłużyć imprezy w niemal każdej, nawet bardzo nietypowej scenerii – przekonuje Snarski.

Nasz rozmówca zwraca jednak uwagę, że nie jest łatwo na lokalnym podlaskim rynku zdobyć takich klientów. – Jest spora konkurencja, przede wszystkim cenowa. My jednak stawiamy na to by nie konkurować wyłącznie ceną, ale stawiać na kompleksowością obsługi i jej jakość – wyjaśnia.

Plany na przyszłość w dłuższym okresie związane są przede wszystkim z gastronomią stacjonarną, żywieniem zamkniętym (stołówki szkolne) oraz obsługą cateringową i organizacją imprez i eventów. – Każda z wymienionych działalności jest opłacalna przy odpowiedniej skali i organizacji – przekonuje Paweł Snarski. Naturalną koniecznością będzie wychodzenie z ofertą poza rynek podlaski i próba konkurowania na obszarze przynajmniej północno-wschodniej Polski. Kierujemy się zasadą, że albo trzeba robić coś najlepiej, albo w ogóle – a nie zamierzamy jeszcze kończyć działalności – tak Snarki wyjaśnia swoją filozofię działania.

Who is who ?

Casablanca Catering Sp. z o.o.

Właściciel: Paweł Snarski

Branża: gastronomiczna, prowadzenie lokali i usługi cateringowe