statystyki

#metoo nie zmieniło polskiej reklamy. Wciąż biuściaste modelki sprzedają silikon przy drogach

autor: Paulina Nowosielska22.11.2019, 07:50; Aktualizacja: 22.11.2019, 10:43
Choć w Polsce działa około 100 agencji oferujących wynajęcie hostess, a niektóre mają w swoich portfolio tysiące dziewczyn, branża nie ma żadnych uregulowań prawnych. Nikt nie słyszał o kodeksie etyki.

Choć w Polsce działa około 100 agencji oferujących wynajęcie hostess, a niektóre mają w swoich portfolio tysiące dziewczyn, branża nie ma żadnych uregulowań prawnych. Nikt nie słyszał o kodeksie etyki.źródło: ShutterStock

Akcja #metoo nie wstrząsnęła polską branżą reklamowo-marketingową. Kuso ubrane hostessy wciąż królują na targach branżowych, a biuściaste modelki sprzedają silikon przy drogach.

R eklama silikonu stosowanego w budo wnictwie na trasie Tychy – Mikołów. Kobieta ze skąpo przykrytymi piersiami trzyma dwie tuby produktu. Do tego podpis: „Mam nowe silikony”. Kilka kilometrów dalej w podobny sposób poleca się firma handlująca blachodachówką. Na drodze Warszawa – Grójec billboard prezentujący smukłe kobiece nogi oparte w rozkroku o auto. „Zaliczysz za pierwszym razem” – obiecuje lokalna szkoła jazdy. Na tej samej trasie billboard promujący zakłady bukmacherskie: uśmiechająca się dziewczyna ma na sobie kuse majtki, a biust przysłania jej monitor.

Magazyn DGP 22 listopada 2019 r. Okładka

Magazyn DGP 22 listopada 2019 r. Okładka

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wszystkie te reklamy pojawiły się na polskich drogach długo po akcji #metoo, w której kobiety (rzadziej mężczyźni) ze świata polityki, sztuki, sportu i nauki ujawniały, że były ofiarami molestowania i dyskryminacji. Mimo burzliwych dyskusji o tym, jak nie czynić kobiecego ciała towarem, reklama i marketing nadal grają seksualnymi aluzjami i gestami. Na plakatach, w spotach, podczas promocji produktu, konferencji. Nie odrobiliśmy lekcji z #metoo? – Uczestniczę w setkach seminariów. Uderzyło mnie, że nawet na spotkaniu poważnego biznesowego gremium pojawiły się skąpo ubrane dziewczyny. W przerwach między wystąpieniami panowie chcieli się z nimi całować, robić zdjęcia, przytulać – opowiada Konrad Ciesiołkiewicz z Komitetu Dialogu Społecznego KIG.

Między innymi te doświadczenia sprawiły, że został współautorem raportu o rynku hostess w Polsce. – Słyszę, że zmienia się świadomość społeczna, ale ja tego nie widzę. Czy ranga imprezy wzrośnie, jeśli „uświetnią” ją efektowne dziewczyny? Chciałbym powiedzieć, że nie. Kiedyś jednak organizowałem duże spotkanie polityków. Kombinowałem, by zaprosić zespół grający ambitną muzykę, połączyć wydarzenie z wernisażem. Usłyszałem, że to nie ma sensu. Bo ludzie nie chcą wysokiej kultury, tylko długonogich dziewczyn – opowiada Ciesiołkiewicz.

Atrakcyjny cellulit


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • uniewinnianie korupcji?(2019-11-22 08:25) Zgłoś naruszenie 20

    Mee too ma też inny aspekt. To przecież jest zwykła korupcja. Tak jak opisywano to w sprawie afery na podkarpaciu, gdzie funkcjonariusze podobno otrzymywali korzyści w usługach seksualnych. Jeżeli te tzw. "ofiary mee too" działały dobrowolnie, w oczekiwaniu na korzyści (rola w filmie i idące za tym pieniądze), to nie tylko nie powinny dostać odszkodowań, ale powinny dostać kary. Działając w ten sposób, działały na szkodę kobiet uczciwych, które nie zagrał w filmach bo nie zdecydowały się na seks z producentem. Czy firma która daje łapówkę i dostaje kontrakt, powinna być traktowana jako ofiara, czy sprawca?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane