Od kilku lat nieprzerwanie rośnie odsetek Europejczyków korzystających z internetowych serwisów z filmami i serialami.
Z badania firmy Ampere Analysis wynika, że w I kwartale tego roku 60 proc. mieszkańców naszego kontynentu opłacało co najmniej jedną subskrypcję internetowej platformy oferującej wideo na żądanie (SVOD). Rok wcześniej robiła to połowa Europejczyków, a w analogicznym okresie 2016 r. – tylko co czwarty.
Zainteresowanie tymi serwisami rośnie od końca 2015 r., choć wciąż jest mniejsze niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie subskrybuje je już 75 proc. mieszkańców. Eksperci Ampere Analysis podkreślają, że popularność abonamentów SVOD nakręcają szczególnie klienci poniżej 35. roku życia. Uważają też, że utrzymująca się tendencja wzrostowa to dobra wiadomość dla platform, które w tym roku zamierzają rozpocząć działalność, jak Apple TV+ i Disney+.
– Na rynku wciąż jest miejsce na wzrost i szansa przejęcia części przychodów – stwierdza Minal Modha z zespołu badań konsumenckich Ampere Analysis.
Reklama
Nowi gracze zwiększą zasoby programowe dostępne w sieci. Według stanu na koniec I kwartału – jak policzyła firma badawcza – gdyby ktoś chciał obejrzeć całą ofertę internetowych serwisów z filmami i serialami, do jakiej ma dostęp przeciętne amerykańskie gospodarstwo domowe, zajęłoby mu to ponad dziewięć lat (80 tys. godzin). To dwa razy więcej, niż trwałoby takie oglądanie jeszcze trzy lata temu. Co więcej, ponad jedna czwarta amerykańskich domów opłaca abonamenty wszystkich trzech najpopularniejszych w tym kraju serwisów: Amazona, Netflixa i Hulu. W takich gospodarstwach programów starczy na prawie 15 lat oglądania.
Startująca 12 listopada platforma Disney+ dorzuci do tej puli produkcje z wytwórni 21st Century Fox, Lucasfilm, Marvel, National Geographic i Pixar. Najpierw będzie zabiegać o użytkowników w Stanach Zjednoczonych, a potem rozszerzy ofertę na inne kraje. W Wielkiej Brytanii 71 proc. fanów disneyowskich produkcji korzysta obecnie z Netflixa, a 37 proc. z Amazona – wynika z badania GlobalWebIndex cytowanego przez serwis Advanced-television.com. Ponad połowa jest gotowa wydać na Disney+ do 10 funtów (47 zł) miesięcznie. Co czwarty zapowiada, że wykupi subskrypcję, nie rezygnując z dotychczasowych. Za najatrakcyjniejsze wśród treści, którymi będzie dysponować nowa platforma, badani uznali animacje ze studia Pixar – jego produkcją jest np. „Toy Story” – i tytuły Marvela, w tym „Avengers”.
Disney zakłada, że jego platforma w 2024 r. będzie miała na świecie 60–90 mln subskrybentów. Dla porównania Netflix zgromadził ich już 150 mln. Globalny lider ostatnio zyskuje popularność dzięki trzeciemu sezonowi serialu „Stranger Things”. W cztery dni od premiery włączyło go 40,7 mln użytkowników, z czego prawie połowa – 18,2 mln – zdążyła w tym czasie obejrzeć wszystkie nowe odcinki (Netflix zalicza włączenie, jeśli obejrzano co najmniej 70 proc. odcinka). Według firmy Cowen&Co. 5 proc. osób, które nie korzystają z Netflixa, chce wykupić abonament, by oglądać „Stranger Things”. Taki zamiar ma też 13 proc. osób, które kiedyś z tej platformy zrezygnowały.