W nocy będzie można je emitować bez żadnych ograniczeń, a w godzinach największej oglądalności nawet przez połowę czasu antenowego. To nie jest komediowy żart. To propozycja Komisji Europejskiej.
Zaledwie miesiąc temu w polskim Senacie toczyła się dyskusja o skróceniu limitu reklam. Skończyło się na niczym. Ale i tak widzowie nie mogą spać spokojnie. Bo wzmocnienie nadawców jest głównym celem planowanych przez Brukselę zmian w dyrektywie o audiowizualnych usługach medialnych. Unijni urzędnicy chcą dla nich stworzyć – jak sami mówią – „bardziej elastyczny system, biorący pod uwagę współczesne realia rynkowe”.

Limit dzienny