Analitycy podkreślają, że jeśli wziąć pod uwagę inflację, to zarobki na oszczędnościach nie są takie złe. I radzą systematycznie odkładać pieniądze.
Niskie oprocentowanie nie zniechęca do przynoszenia nowych pieniędzy do banków. W październiku, jak wynika z danych NBP, klienci indywidualni wpłacili na depozyty 2,5 mld zł. W poprzednich dwóch latach w tym miesiącu przeważały wypłaty. Ale widoczne jest osłabienie skłonności do oszczędzania w bankach: średni napływ z ostatnich trzech miesięcy to niecałe 1,6 mld zł, o ponad połowę mniej niż przeciętnie w ostatnich 12 miesiącach. Instytucje finansowe szukają więc sposobów na przyciągnięcie klientów.
Na co można liczyć? Zasadą stało się, że lokaty powitalne – dla nowych klientów, zwykle dla ograniczonych kwot i na krótki termin – dają oprocentowanie wyższe niż standardowe. Ale coraz częściej banki podkreślają znaczenie relacji, czyli tego, jak aktywnie klient korzysta z usług danego banku albo po prostu ile ma w nim pieniędzy.