statystyki

Co robić, gdy ubezpieczyciel nie chce wypłacić świadczenia

autor: Jan Ludwikowski03.12.2015, 19:00
bank-ubezpieczenia-kredyt-klient

Ubezpieczeni często nie są poinformowani, jakie prawa im przysługują, jeśli ulegną wypadkowi komunikacyjnemu. Zdarza się, że ich niewiedza jest wykorzystywana i otrzymują świadczenia znacznie zaniżone, a nawet zostają z niczym.źródło: ShutterStock

Pani Beata została potrącona przez samochód na przejściu dla pieszych. – Na miejsce wypadku przyjechała policja i przesłuchała kierowcę – mówi czytelniczka. – Trafiłam na kilka dni do szpitala i dostałam miesięczne zwolnienie lekarskie. Zastanawiam się teraz, jak uzyskać należne mi odszkodowanie. Ubezpieczyciel zapewnia mi zapłatę w przypadku uszczerbku na zdrowiu, a także w razie pobytu w szpitalu. Zgłosiłam więc szkodę, ale nie dostałam pieniędzy. Z pism wynika, że nie dostarczyłam odpowiedniej dokumentacji – denerwuje się pokrzywdzona

Ubezpieczeni często nie są poinformowani, jakie prawa im przysługują, jeśli ulegną wypadkowi komunikacyjnemu. Zdarza się, że ich niewiedza jest wykorzystywana i otrzymują świadczenia znacznie zaniżone, a nawet zostają z niczym. Istnieje kilka sposobów na uzyskanie rekompensaty. Są to: żądanie naprawienia szkody lub zadośćuczynienia przed sądem karnym, zapłata z polisy OC sprawcy wypadku, a także wypłata świadczenia z własnego ubezpieczenia. Dla otrzymania zadowalającej sumy warto wykorzystać wszelkie dostępne środki. Jeśli uzyskana kwota jest zbyt niska, można również wytoczyć postępowanie cywilne.

Z wypowiedzi czytelniczki wynika, że uszczerbek na zdrowiu trwał dłużej niż siedem dni. Sprawa zatem nie skończy się na mandacie. Przysługuje jej prawo złożenia wniosku do sądu o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie. Odszkodowanie należy się za straty materialne, takie jak wydatki na leki i rehabilitację, zniszczone ubrania, nieotrzymanie części pensji z powodu zwolnienia. Możliwe jest także żądanie zwrotu tak zwanych utraconych korzyści, na przykład wtedy, gdy w wyniku wypadku straciło się szansę na podjęcie pracy.

Zadośćuczynienie natomiast stanowi rekompensatę poniesionych krzywd. W przeciwieństwie do odszkodowania jego wartość jest subiektywna i stosunkowo trudno ją obliczyć.

Osoba ubezpieczona powinna więc, w zależności od poziomu negatywnych przeżyć, sama podać satysfakcjonującą kwotę. Krzywdy najczęściej materializują się w postaci utraty zdrowia, lęków i urazów psychicznych lub długotrwałego leczenia. Warto na poparcie żądanej kwoty wskazać też przyjemności, których zostało się pozbawionym w wyniku poniesionego urazu. Brak możliwości aktywnego spędzania czasu to niewątpliwie przykra konsekwencja wypadku.

Trzeba jednak wiedzieć, że sąd orzekając o wysokości środka karnego, może nie uwzględnić w pełni poniesionych strat. Dzieje się tak dlatego, że wyrok często jest adekwatny do poziomu zarobków uzyskiwanych przez oskarżonego i stopnia jego winy. Sąd karny zwykle orzeka jedynie częściowy obowiązek zapłaty na rzecz pokrzywdzonego. Głównym celem takiego postępowania nie jest bowiem pełna rekompensata za poniesione szkody i krzywdy, ale ukaranie osoby łamiącej prawo. Wprawdzie można wcielić się w rolę oskarżyciela posiłkowego i dochodzić wyższej kwoty niż zasądzona, ale łatwiej zwrócić się do ubezpieczyciela kierowcy.


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane