Reklama
Z art. 725 kodeksu cywilnego wynika, że umowa rachunku bankowego zakłada jedynie zerowy albo dodatni stan środków na koncie. To zaś oznacza, że zapewnienie odpowiednich mechanizmów (w tym zabezpieczeń) zapobiegających bezumownemu przekroczeniu salda obciąża profesjonalistę – czyli bank.
Problem w tym, że powszechną praktyką jest określanie w umowach zawieranych przez banki z konsumentami, że saldo może być ujemne. Klienci w praktyce nie mogą negocjować takiego paragrafu, często nawet uważają, że jest on dla nich korzystny. Tak jednak nie jest. I na to zwraca uwagę KNF. Taka opcja może bowiem generować niekorzystne skutki dla posiadaczy rachunków. Na przykład jeśli konsumentowi zostanie skradziona karta, którą można płacić zbliżeniowo. W przypadku, w którym można obciążyć saldo poniżej zera, konsekwencje dla niego będą bardziej dotkliwe.
Dodatkowo obecnie obowiązujące regulacje nie wprowadzają maksymalnego dopuszczalnego limitu przekroczenia salda rachunku. Może się więc okazać, że ujemna wartość będzie wielokrotnie przekraczać dochody posiadacza rachunku. KNF podkreśla również, że w razie dopuszczenia w umowie przekroczenia salda bank nie ma obowiązku dokonywania oceny zdolności kredytowej konsumenta. Prowadzi to do kuriozalnych sytuacji: klient jest dokładnie sprawdzany przez instytucję, gdy chce zaciągnąć pożyczkę w wysokości 5 tys. zł, za to często bez trudu może zadłużyć się w banku na kwotę o wiele wyższą. Rzecz jasna, gdy bank nie otrzyma należnych mu pieniędzy z powrotem, szybko przystąpi do egzekucji wierzytelności.
„Z jednej strony regulacje takie mogą służyć do obchodzenia innych przepisów chroniących konsumentów, z drugiej mogą bardzo negatywnie wpływać na ich interesy ekonomiczne” – wskazuje w swojej opinii Andrzej Jakubiak, przewodniczący KNF.
Stąd propozycja legislacyjna: należy wprowadzić ustawową regulację ograniczającą możliwość powstania przekroczenia salda na rachunku tylko do tych umów, w których taka opcja była indywidualnie negocjowana z konsumentem. Na dodatek powinna zostać określona maksymalna wysokość przekroczenia.
W praktyce więc jeśli tylko konsument będzie zainteresowany możliwością nadmiernego obciążenia rachunku, nadal będzie mógł to zrobić. Ci mniej świadomi lub tego niepotrzebujący nie mieliby jednak sposobności zejść z poziomem zgromadzonych środków poniżej zera.
Etap legislacyjny
Założenia skierowane do Stałego Komitetu Rady Ministrów