Instytucje finansowe nie będą mogły wybierać, które informacje wyeksponować w spotach telewizyjnych, a które ukryć. Wszystkie dane będą musiały być prezentowane w jednakowy sposób.
Typowy obrazek z reklamy kredytu bądź pożyczki: wielkie zero pokazujące brak odsetek oraz gwiazdka odsyłająca na dół komunikatu. A tam mikroskopijną czcionką informacja, że co prawda oprocentowania nie ma, ale koszty związane z udzieleniem pożyczki wynoszą kilkadziesiąt procent jej wartości.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stara się walczyć z takimi zachowaniami banków czy firm pożyczkowych. W związku z kontrolą przedświątecznych reklam emitowanych w 2014 r. podjął 12 interwencji. Sęk w tym, że obecne przepisy (ustawa o kredycie konsumenckim, dalej u.k.k.; t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1497) są nieprecyzyjne, więc z wyciąganiem konsekwencji bywa różnie.