Błędnie przelane pieniądze są w praktyce nie do odzyskania. Prokuratura odmawia wszczęcia dochodzenia, a bankowcy rozkładają ręce
Zmian chcą wszyscy. Po naszym tekście ze stycznia 2015 r. („Źle przelane pieniądze nie do odzyskania”, DGP 17/2015) posłowie złożyli kilka interpelacji. Wnioski nie są optymistyczne. „Ministerstwo Finansów dostrzega obszar wymagający podjęcia działań legislacyjnych, które miałyby na celu wypracowanie rozwiązań ułatwiających osobom zlecającym transakcje płatnicze dochodzenie zwrotu nieprawidłowo przekazanych środków pieniężnych” – stwierdziła wiceminister finansów Izabela Leszczyna. Można jednak odnieść wrażenie, iż resort nie bardzo wie, jak zmienić przepisy na lepsze.
Eksperci utyskują, że na przykładzie przelewu środków na zły rachunek bankowy uwidacznia się, jak bardzo Polacy są bezbronni w gąszczu przepisów, gdy mają prawdziwy problem. Przedstawiciele banków także chcieliby ułatwić życie klientom, bo to głównie one są obwiniane przez osoby pozbawione pieniędzy.