Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że na koniec września wartość udzielonych kredytów samochodowych wynosiła niewiele ponad 5 mld zł, co oznacza roczny spadek o niemal miliard złotych. Natomiast we wrześniu 2011 r. wartość zadłużenia z tego tytułu była wyższa o ok. 2 mld zł.

Nic więc dziwnego, że kolejne banki decydują się na wycofanie z oferty standardowych kredytów samochodowych. Niedawno zrobiły to BPH oraz Credit Agricole. – Zauważyliśmy, że dla klientów coraz częściej kluczowymi czynnikami wyboru oferty kredytowej są szybka dostępność środków, skrócenie formalności oraz możliwość przeznaczenia dodatkowych pieniędzy na dowolny cel – mówi Jarosław Stadler z zespołu kredytów Credit Agricole. Obecnie bank sprzedaje „szybki kredyt samochodowy”, który w rzeczywistości jest zwykłą pożyczką gotówkową.

I właśnie to, że pożyczkę gotówkową, mimo że droższą, można otrzymać szybciej i przy mniejszych formalnościach, może tłumaczyć spadek wartości kredytów samochodowych.

– Banki, które nie posiadają specjalnej oferty kredytu samochodowego, często proponują klientom kredyty gotówkowe, ponieważ procedury przy takich pożyczkach są prostsze. Kredyt samochodowy, ze względu na zabezpieczenie na finansowanym pojeździe, ma jednak ogromną przewagę nad gotówkowym – jest zwykle o kilka punktów procentowych tańszy – mówi przedstawiciel BNP Paribas.

Za to przedstawiciele banków specjalizujących się w finansowaniu zakupu samochodów informują, że cały czas notują wzrost sprzedaży kredytów na pojazdy. – Szacujemy, że na koniec października, w porównaniu z pierwszymi dziesięcioma miesiącami ubiegłego roku, wzrost wyniósł ok. 15 proc., głównie w obszarze samochodów używanych – mówi Robert Kluś, dyrektor zarządzający siecią dystrybucji rynku samochodowego w BNP Paribas.

Wzrosty widać również w Getin Noble Banku. – W III kwartale udzieliliśmy kredytów samochodowych o łącznej wartości 408 mln zł, poprawiając swój kwartalny wynik o 4,7 proc. w skali rocznej. Całkowita sprzedaż kredytów na pojazdy po trzech kwartałach 2013 r. wynosiła 1,26 mld zł – mówi Marcin Wykręt, dyrektor zarządzający obszarem kredytów samochodowych w GNB.

BNP i Getin kredytują głównie zakup samochodów używanych. Ale i banki finansujące głównie nowe auta łapią drugi oddech. – Po słabszej pierwszej połowie roku, widoczna jest stopniowa poprawa sytuacji. Widać większy optymizm klientów, który przekłada się na decyzje zakupowe – uważa dyrektor departamentu sprzedaży i współpracy z dealerami w Volkswagen Bank Polska. Dodaje, że najbardziej widać to na przykładzie Skody. – W październiku pod względem wolumenu odnotowaliśmy wzrost względem września w wysokości ok. 52 proc. – chwali się Dyc.

Za spadek sprzedaży kredytów samochodowych odpowiada także większa skłonność przedsiębiorców do finansowania zakupów aut leasingiem. Z danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że na koniec września wartość wyleasingowanych pojazdów wynosiła ponad 13,8 mld zł, co oznacza wzrost w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego o ponad 13 proc. Nieco mniej niż połowa wyleasingowanych pojazdów to samochody osobowe – ich wartość wyniosła 6,1 mld zł i była większa o ponad 12 proc. w stosunku rocznym.

Cały świat kupuje więcej samochodów

Z najnowszych danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów (ACEA) wynika, że w październiku sprzedaż samochodów w Europie wzrosła o 4,7 proc. To drugi wzrostowy miesiąc z rzędu. Po 10 miesiącach roku sprzedaż wyniosła 10 mln sztuk. Jest nadal niższa niż w ubiegłym roku, jednak ten spadek wynosi już tylko 3 proc.

Dobrym wynikiem w październiku może pochwalić się także Polska. W październiku firmy i konsumenci indywidualni zarejestrowali 26,6 tys. nowych aut osobowych – o 19,3 proc. więcej niż rok temu. – Firmy, które mają największy wpływ na sprzedaż aut, przestały czekać już na wyklarowanie się sytuacji związanej z odliczeniami VAT przy nabyciu samochodu i po prostu udały się na zakupy – mówi Paweł Gos, prezes Exact Systems i ekspert Polskiej Izby Motoryzacji. Na zwiększenie się sprzedaży wśród firm, wpływa odczuwalna poprawa sytuacji makroekonomicznej.

Najwięcej samochodów na świecie wciąż sprzedaje się jednak w Chinach. Do końca października zarejestrowano tam 14,5 mln samochodów osobowych – o 15 proc. więcej niż rok temu.