Niezadowoleni z rosnącej wysokości rat klienci banków szykują pozew zbiorowy przeciwko instytucjom, w których wzięli kredyt. Idą tropem orzeczeń sądowych w Chorwacji i Hiszpanii, gdzie sądy uznały, że kredyty we frankach są narzędziem spekulacyjnym. Analityk finansowy Łukasz Bugaj podchodzi sceptycznie do roszczeń osób zadłużonych we frankach szwajcarskich.

Analityk domu maklerskiego BOŚ Łukasz Bugaj zwraca uwagę, że spłacający taki kredyty są niezadowoleni, bo liczyli na dobry interes, który się nie udał.

Ekspert dodaje, że pojedyncze procesy wygrane przez kredytobiorców nie zagrożą sytuacji finansowej banków.

Gorzej, gdyby politycy postanowili zmienić prawo, jak zrobili to Węgrzy. - Odgórna zmiana warunków umów kredytowych byłaby poważnym problemem dla sektora bankowego - dodaje.

Reklama

Kredyty we frankach ma około 700 tysięcy Polaków.