Po świętach portfele zaświecą pustką, a do styczniowej pensji daleko. Zdarza się, że pracodawcy, wychodząc naprzeciw naszym potrzebom, grudniową pensję wypłacają jeszcze przed Wigilią. To pomaga sfinansować świąteczne zakupy, ale staje się przyczyną problemów finansowych w styczniu, kiedy brakuje pieniędzy, a do wypłaty trzeba jakoś doczekać.
Do wyboru mamy co najmniej kilka produktów finansowych. Pierwszy na myśl przychodzi debet lub limit odnawialny w koncie osobistym. Za takim wyborem przemawia przede wszystkim minimum formalności. Bank jest w stanie otworzyć limit, analizując zdolność kredytową tylko na podstawie historii transakcji na koncie. Im dłużej w danej instytucji mamy konto, tym możemy liczyć na wyższy limit oraz niższe koszty.
Praktycznie wszystkie banki detaliczne oferują możliwość otwarcia linii kredytowej na kontach osobistych. Ich maksymalna wysokość uzależniona jest głównie od wysokości miesięcznych wpływów na rachunek. BGŻ, BZ WBK, ING Bank Śląski czy PKO BP mogą pożyczyć sześciokrotność comiesięcznych wpływów na konto, niektóre czterokrotność miesięcznych dochodów.