Frankowicz nie jest samotną wyspą [OPINIA]

autor: Adw. Dr Tomasz Ludwik Krawczyk23.01.2020, 11:07; Aktualizacja: 23.01.2020, 11:09
Z wyroku TSUE wynika, że jeśli klauzula indeksacyjna jest abuzywna, to sąd może stosować dalej umowę bez niej, czyli z kredytem w złotówkach, ale oprocentowaniem jak we frankach, albo unieważnić całą umowę, co powoduje obowiązek zwrotu przez kredytobiorcę nominału kredytu (chyba że skutecznie powoła zarzut przedawnienia roszczenia banku), ale nie upoważnia banku do żądania odsetek.

Z wyroku TSUE wynika, że jeśli klauzula indeksacyjna jest abuzywna, to sąd może stosować dalej umowę bez niej, czyli z kredytem w złotówkach, ale oprocentowaniem jak we frankach, albo unieważnić całą umowę, co powoduje obowiązek zwrotu przez kredytobiorcę nominału kredytu (chyba że skutecznie powoła zarzut przedawnienia roszczenia banku), ale nie upoważnia banku do żądania odsetek.źródło: ShutterStock

Przyjrzyjmy się temu, jak – w świetle wyroku TSUE – sprawy sądowe wytaczane przez kredytobiorców walutowych, którzy pozwali banki i wygrali (nazwijmy ich „fartownymi frankowiczami”), wpłyną na klientów, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne w złotówkach („złotówkowiczów”) oraz na tych kredytobiorców frankowych, którzy nie wytoczyli spraw bankom albo je przegrali (czyli dla uproszczenia „niefartownych frankowiczów”). Przeanalizujmy to z perspektywy konstytucyjnej zasady równości wobec prawa.

Z wyroku TSUE wynika, że jeśli klauzula indeksacyjna jest abuzywna, to sąd może stosować dalej umowę bez niej, czyli z kredytem w złotówkach, ale oprocentowaniem jak we frankach, albo unieważnić całą umowę, co powoduje obowiązek zwrotu przez kredytobiorcę nominału kredytu (chyba że skutecznie powoła zarzut przedawnienia roszczenia banku), ale nie upoważnia banku do żądania odsetek.

Przeanalizujmy sytuację pięciorga osób, które w listopadzie 2008 r. zaciągnęły kredyt 100 tys. zł na 30 l at, z marżą 1,85 pkt proc. Maciej, Marta, Adam i Patryk zaciągnęli kredyt frankowy, oparty o LIBOR, a Kasia złotówkowy (WIBOR).

Maciej to niefartowny frankowicz, Kasia zwykły złotówkowicz, a Marta, Adam i Partryk to fartowni frankowicze, ale skutki ich sukcesu są różne. Marta po wyeliminowaniu klauzuli indeksacyjnej ma kredyt złotówkowy oparty o LIBOR, zaś Adam i Patryk doprowadzili do unieważnienia swoich umów. Adam musiał natychmiast zwrócić całość kapitału, a Patryk skutecznie powołał zarzut przedawnienia roszczenia banku o zwrot niezapłaconej jeszcze kwoty.


Pozostało jeszcze 71% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (14)

  • abcd(2020-01-24 18:25) Zgłoś naruszenie 223

    Banki dobrze wiedziały, jakie umowy dawały do podpisania. Prawda?

    Odpowiedz
  • Wojtek(2020-01-27 10:10) Zgłoś naruszenie 140

    Uwielbiam porównanie przy takiej okazji tzw. "złotówkowiczów" i "frankowiczów". Przykładowo, kupiłem od dealera samochód z silnikiem diesla (oczywiście przed wybuchem afery Dieselgate), natomiast jeden z moich sąsiadów kupił dokładnie taki sam samochód, ale z silnikiem benzynowym. Mój z uwagi na rodzaj silnika był droższy. Po tym, gdy okazało się, że producent samochodu oszukał mnie m.in. w kwestii norm spalin, pozwałem go i w wyniku wyroku sądu obniżona została cena zakupu i okazał on się tańszy od tego benzynowego. Pytanie w tym miejscu, gdzie tu jest szkoda sąsiada (tego od benzyniaka)? Na pewno nie wynika ona z faktu, że finalnie zapłaciłem mniej od niego, co sugeruje autor artykułu. Równość wobec prawa nie przejawia się tym, że samochody z przykładu mają kosztować tyle samo, ewentualnie ten z silnikiem benzynowym nie może być droższy od diesla. Od kogoś, kto jest adwokatem i ma tytuł doktora należałoby wymagać znajomości zasad elementarnej logiki. Artykuły takiego rodzaju mają chyba za zadanie jedynie skłócić ze sobą poszczególne grupy kredytobiorców.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Robin(2020-01-25 15:07) Zgłoś naruszenie 123

    Autor zapomniał że frabkowicz chce jedynie być równy wobec prawa i konstytucji i chce umowy bez klazule abuzywnych. Wielokrotnie kredytobiorcy wychodzili z postulatem zrównania ustawowego tych kredytów, same więc doprowadziły do tej sytuacji.

    Odpowiedz
  • frankowicz(2020-01-26 09:23) Zgłoś naruszenie 41

    Już PIS z Prezydentem jeszcze w czasie kampanii wyborczej obiecywali przewalutowanie kredytów frankowych po kursie z dnua otrzymania kredytu i co ? oszukali nie dotrzymali słowa . Chodzi tylko o kredyty frankowe inne sa nieistotne , bo tak kursy ich nie wzrosły.

    Odpowiedz
  • Złotówkowicz(2020-01-24 14:43) Zgłoś naruszenie 421

    Kredyt we frankach wzięły osoby glownie dobrze zarabiające i mające pieniądze ale również układy i wysokie stanowiska, które są bardzo pomocne jak to widać na przykładzie ministra. Zwykły złotówkowicz nie ma ani dużych pieniędzy, ani układów i dlatego płaci większe odsetki a także nikt się za nim nie ujmie bo to zwykły przeciętny człowiek, jakich większość w Polsce . Uczciwych i ciężko pracujących zaspokajających swoje podstawowe potrzeby, a nie biorących kilka jednocześnie kredytów we frankach bo taniej .

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • o łał(2020-01-28 15:59) Zgłoś naruszenie 30

    I takie rzeczy pisze doktor prawa? :( dawno temu przestałem się dziwić, co się u nas wyrabia. po prostu na każdym kroku utwierdzają mnie takie artykuły, że jesteśmy w państwie "jakoś to będzie" i "i co mi zrobisz?". Nie dziwię się też, że takie umowy istnieją i urzędy przymykają na to oko. Bo jeżeli mamy takich prawników i doktorów, to się nie można takim rzeczom dziwić...

    Odpowiedz
  • GrzegorzR(2020-01-29 11:09) Zgłoś naruszenie 20

    Adw. Dr Tomasz Ludwik Krawczyk to jakiś szarlatan? Na kit są te dywagacje co do konsekwencji wynikłych po upadku umowy. Skoro "Artykuł 32 ust. 1 konstytucji stanowi, że wszyscy są równi wobec prawa" a TSUE potwierdził, że należy sprawdzić czy umowa jest zgodna z prawem, to nie ma znaczenia co, kto zyska lub straci. Mamy prawo do uczciwej umowy, kropka. Konsekwencje błędu ponosi strona, która zachwiała równowagą stron, kropka. Konsekwencja ma być dotkliwa i odstraszająca, kropka. Przez taką pobieżną znajomością prawa przez przedstawicieli "elit" jaką prezentuje pan Adw. Dr to nie ma się co dziwić, że ludzie chcą zmian w sądownictwie.

    Odpowiedz
  • Bazyl(2020-01-24 12:47) Zgłoś naruszenie 00

    I jeszcze jedna z tez z listu ambasadorów z lutego 2019, odnośnie prezydenckiej propozycji ustawy regulującej problem: "tzw. Fundusz Restrukturyzacyjny (do którego banki będą musiały odprowadzać składki na przewalutowanie kredytów frankowych na złote) może naruszać np. unijne zasady swobody zawierania umów, niedziałania prawa wstecz umowy o ochronie inwestycji. Ostrzegają, że jeśli przepisy wejdą w życie, właściciele banków mogą wystąpić z roszczeniami przeciwko Polsce.".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane