Znana frankowiczka przegrała z bankiem. Sąd: Kredytobiorca zapoznał się z ryzykiem walutowym

12.12.2019, 16:50; Aktualizacja: 13.12.2019, 15:12
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo znanej frankowiczki Barbary Husiew

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo znanej frankowiczki Barbary Husiewźródło: ShutterStock

Barbara Husiew, znana działaczka na rzecz praw frankowiczów, przegrała proces z bankiem. Sąd nie dopatrzył się klauzul abuzywnych w podpisanej przez nią umowie kredytowej.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło: Źródło zewnętrzne
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (39)

  • Kredytobiorca zlotowy(2019-12-12 18:45) Zgłoś naruszenie 8079

    Widziały galy co podpisywały i jeszcze z innych złotowych się śmiały.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Marek(2019-12-12 18:50) Zgłoś naruszenie 7566

    Takich właśnie sprzymierzeńców mają banki - niedouczonych sędziów. Ta pani sędzia ma na swoim kącie jeszcze większe knoty niż ten. Prasa opisała jak szpital zaraził pacjentkę nieuleczalnym gronkowcem. Co zrobiła nasza dzielna sędzia? Na podstawie opinii biegłego, który nawet nie badał pacjentki stwierdził, że jej roszczenia są bezzasadne. W tym przypadku też sędzia wykazała się zerową wiedzą o wyroku TSUE. I nic nie wie o tym, że banki zabezpieczały swoją pozycję walutową spekulując na złotym i franku. Stwierdziła, że zarówno klient jak i bank narażeni byli na ryzyko walutowe. Zerowa wiedza.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • dredd(2019-12-12 22:14) Zgłoś naruszenie 6180

    Sprawiedliwy wyrok, niic dziwnego, że cwaniakom się nie podoba

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • milo(2019-12-13 06:03) Zgłoś naruszenie 4823

    Skoro sędzia wymaga od kredytobiorcy znajomości ryzyka walutowego, to dlaczego nie wymaga od banku przedstawienia tego ryzyka w sposób rzetelny oraz takiego skonstruowania umowy, aby nie zawierała zapisów dających bankowi prawo do dowolnego kształtowania zobowiązania klienta? SN w składzie 7 sędziów uchwalił, że znaczenie ma sformułowanie zapisu umowy, a nie to, jak jest stosowany. Badaniu sądu ma podlegać umowa, a nie sposób jej wykonania. (To tak jakby TK nie nakazał usuwać np przepisu ustawy naruszającego wolności obywatelskie, ale uznał, że skoro przepis jest wykorzystywany tylko w wąskim zakresie, to może sobie pozostać). To abecadło. Dziwi tylko, że sąd nie wstydzi się wydawać tak bezpodstawnych wyroków.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Gość(2019-12-12 17:47) Zgłoś naruszenie 4874

    Brawo Sąd

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Daco(2019-12-12 20:59) Zgłoś naruszenie 4724

    Pani Sędzio Derejczyk, na podstawie jakiego przepisu Ustawy Bankowej, został udzielony ten kredyt walutowy, czy denominowany w walucie. Proszę wskazać przepis.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Robin(2019-12-12 19:04) Zgłoś naruszenie 4723

    Pani sędzia zapomniała się odnieść do ostatniego wyroku TSUE "Dziubak", taka to miszczyni!

    Odpowiedz
  • cebulandia(2019-12-12 18:00) Zgłoś naruszenie 4341

    Przecież wiadomo, że nadzwyczajna kasta w togach będzie bronić banksterów. Zapewne nie za nic :-) Nie bez powodu ukułu się powiedzenie, że do polskiego tzw. sądu nie idzie się po sprawiedliwość, ale po wyrok. Dopiero w UE można znaleźć sprawiedliwość, na pewno nie w tym śmierdzącym bantustanie priwiślańskim i jego tzw. sądach ;-)

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • upraszczać(2019-12-12 22:18) Zgłoś naruszenie 316

    Dlatego salomonowym wyjściem dla sądów jest usunięcie klauzul niedozwolonych i odfrankowienie umów. Wówczas umowy zostaną doprowadzone do zgodności z prawem a a bank otrzyma wynagrodzenie zgodnie z umową. I nikt nie ma bólu głowy jak to liczyć a sędzia co ma zasądzić jako właściwie rozwiązanie dla ludzi. Prosto, lekko i bez problemów co dalej.

    Odpowiedz
  • Aleksander S(2019-12-13 08:00) Zgłoś naruszenie 2217

    Sąd nie zrozumiał problemu. W większości przypadków chodzi nie o to że przy walutach jest ryzyko kursowe tylko że w momencie zawierania kredytu kurs CHF był sztucznie utrzymywany w korelacji do EUR przez bank Szwajcarii a o tym żaden bank nie wspomniał. Problem zaczął się po uwolnieniu kursu. Poza tym większość banków stosowała osobne kursy walut dla kredytów hipotecznych i pozostałych produktów. I te dwie rzeczy już powodują że umowy były nie uczciwe w stosunku do konsumentów

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zlotowka(2019-12-13 19:54) Zgłoś naruszenie 1821

    ktoś tu użył słowa frsjer Trafione w dziesiątkę Tak zdecydowanie byliscie frajerami i to jeszcze pazernymi Jak mysleluscie ze wydymacie wszystkich dostając prawie darmowy kredyt to by liście zadowoleni i jakoś protestów nie było To ci od zlotowek tez mogą powiedzieć ze są zaskoczeni bo się wibor zwiększył przecież wtedy był 3% a teraz 3,5% oddajcie im różnice

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • złotówka (2019-12-13 19:45) Zgłoś naruszenie 1716

    brawo kredytobiorca zlotowy Widziały galy co brały Fajnie mieć polewke ze zlotowek ale jak to mówią raz na wozie raz pod wozem Trzeba być idiota żeby nie zadawać sobie sprawy ze kur zawsze może się zmienić no i odważnym żeby sie do takiego kretynstwa przyznać

    Odpowiedz
  • Irena(2019-12-15 10:46) Zgłoś naruszenie 132

    Też jestem frankowiczem i podpisywałam oświadczenie że zgadzam się na wzrost kursu walut do 20% takie symulacje były przedstawiane klientom i to było dlamnie akceptowalne. Na to się zgadzałam, ale nie zgadzałam się na wzrost kursu walut o 120% a taki miałam. To banki spekulowały kursami walut, żeby się na chapać. Należy wrócić do kursów walut z dnia uruchomienia kredytów. Bo na ten kurs zgadzał się i bank i kredytobiorca. Będzie w tedy wilk syty i owca cała.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Qwerty(2019-12-14 08:53) Zgłoś naruszenie 103

    Ciekawe, czy wyrok utrzyma się w drugiej instancji. Szczerze w to wątpię.

    Odpowiedz
  • Tomasz (2019-12-14 01:22) Zgłoś naruszenie 97

    Ja jak pytałem o kredyt we franku, bankowiec powiedział mi że kredyt bezpieczny jest w walucie polskiej, lub w tej co zarabiam. Ale jeśli chce może mi taki udzielić, wybrałem polskie zł bo bezpieczniejsze,. Teraz z innej bajki, każdy głupi wie że jeśli coś ma duży zbyt to cena tego pójdzie w górę, tj tak jak z akcjami trochę, (kiedyś była gra komputerowa oiil tylion w której te sztuczne spekulacje były mini nauka dla dzieci o akcjach i cenach ropy itd) jeśli są tanie ale stabilne to duży zakup podnosi ich następna cenę, tak samo jak nagła duża sprzedaz, wyzbywanie się się przez ich posiadaczy, i to samo stało się z frankiem. Jeśli 90% klientów przewalutowalo by kredyt na złoty to frank mógłby nagle spaść w dol, mógłby ale nie musi

    Odpowiedz
  • prawo(2019-12-12 22:12) Zgłoś naruszenie 910

    Salomonowym wyjściem dla sądów jest usunięcie klauzul niedozwolonych i odfrankowienie umów. Wówczas umowy zostaną doprowadzone do zgodności z prawem a a bank otrzyma wynagrodzenie zgodnie z umową. I nikt nie ma bólu głowy jak to liczyć a sędzia co ma zasądzić jako właściwie rozwiązanie dla ludzi. Prosto, lekko i bez problemów co dalej.

    Odpowiedz
  • Marks...(2019-12-22 14:18) Zgłoś naruszenie 60

    "Zapoznał z ryzykiem w lakonicznej formułce przy końcu zapisów tzw. Umowy" i jednocześnie zastosował niedozwolony zapis przeliczeniowy czyt. spekulacyjny !!!! Tu jest sedno, w nieuczciwej klauzuli (spekulacyjnej), pani z Sądu a nie od "sędziowania se"...

    Odpowiedz
  • michau(2020-01-21 04:26) Zgłoś naruszenie 30

    Wysyłam maila do rzecznika dyscyplinarnego w jej sądzie - jak można pracować jako sędzia i nie śledzić bieżących zmian w prawie, ważnych medialnych orzeczeń tsue itp.? Kobietę powinni zweryfikować czy podejmuje te decyzje dot.wyroków w sposób bezstronny.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane