statystyki

Frank na wokandzie, czyli serial z małżeństwem Dziubaków w roli głównej jeszcze potrwa [OPINIA]

autor: Patryk Słowik05.11.2019, 08:43; Aktualizacja: 05.11.2019, 17:35
Patryk Słowik, fot. Wojciech Górski

Eee... yyy... ąąą... uuu... ooo... – tak mniej więcej wyglądała wypowiedź mecenasa reprezentującego Raiffeisen odpowiadającego wczoraj na pytania sądu. I bynajmniej nie jest to jego wina.źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Eee... yyy... ąąą... uuu... ooo... – tak mniej więcej wyglądała wypowiedź mecenasa reprezentującego Raiffeisen odpowiadającego wczoraj na pytania sądu. I bynajmniej nie jest to jego wina.

Wczoraj odbyła się rozprawa z powództwa państwa Dziubaków przeciwko bankowi, w którym zaciągnęli kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego. Sprawa budziła ogromne zainteresowanie mediów, gdyż to w niej wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (wyrok z 3 października 2019 r., sygn. akt C-260/18).

Pierwsze zderzenie z sądowymi realiami wielu dziennikarzy i obywateli chcących zobaczyć sprawę na własne oczy nastąpiło już po przyjściu pod salę. Prezes stołecznego sądu okręgowego postanowiła, że może na nią wejść zaledwie 20 przedstawicieli mediów i 10 osób nieposługujących się legitymacją prasową. Na marginesie sprawy, to smutne, że największy sąd w Polsce nie jest w stanie w ciągu miesiąca zorganizować sali mogącej pomieścić wszystkich zainteresowanych rozstrzygnięciem.

Sprawa Dziubaków stała się na tyle znana, że zaangażował się w nią już niemal każdy. Także rzecznik praw obywatelskich. Reprezentująca go ekspertka z Biura RPO poprosiła zatem sąd o odroczenie terminu rozprawy, by mogła przygotować stanowisko. Szkoda, że nie dało się tego zrobić wcześniej, ale też nie można o to obwiniać Adama Bodnara. Bądź co bądź, do sprawy przystąpił na wniosek pełnomocników Dziubaków. Ci wczoraj z kolei wnioskowali o wyproszenie z sali mediów i publiczności. Na to jednak sąd nie przystał nakazał jedynie wyłączenie kamer i mikrofonów.


Pozostało 61% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane