statystyki

Rozwój energetyki? Nie mamy na to energii

autor: Adam Sofuł11.08.2016, 07:59; Aktualizacja: 11.08.2016, 08:15
W planach jest rozbudowa istniejącego gazoportu do przepustowości 10 mld m sześc. rocznie, drugie tyle może dać (w optymistycznym wariancie) Baltic Pipe

W planach jest rozbudowa istniejącego gazoportu do przepustowości 10 mld m sześc. rocznie, drugie tyle może dać (w optymistycznym wariancie) Baltic Pipeźródło: ShutterStock

Budowa nowych bloków gazowych opóźnia się lub wręcz skreślane są one z planów. Nowych projektów na horyzoncie też nie widać. Mimo pilnej potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju inwestycje w nowe bloki gazowe nie mają dobrej passy.

PKN Orlen po raz kolejny przesunął oddanie do komercyjnej eksploatacji gazowo-parowego bloku we Włocławku. Ważą się losy zawieszonej inwestycji Tauronu i PGNiG w podobny blok w Stalowej Woli. Z kolei pod koniec lipca Tauron i KGHM podały informację o rezygnacji z największej gazowej inwestycji energetycznej ostatnich lat – bloku o mocy 850 MW w Blachowni. Jego budowa miała kosztować 3,5 mld zł.

Plany stworzenia tego ostatniego narodziły się jeszcze w 2012 r. Wówczas obie firmy zawiązały spółkę Elektrownie Blachownia Nowa, rok później jednak realizacja została zawieszona w oczekiwaniu na lepsze warunki rynkowe. Na pozór spadek cen gazu w ostatnich miesiącach powinien sprzyjać takim inwestycjom. Skąd zatem rezygnacja? Ano stąd, że w tym samym czasie ceny energii spadły jeszcze bardziej i rentowność projektu stanęła pod dużym znakiem zapytania. Gdy planowano inwestycję, ceny energii były powyżej 200 zł za MWh, dziś oscylują w okolicach 170 zł.

Kolejnym wątpliwym projektem jest elektrociepłownia Stalowa Wola budowana przez Tauron i PGNiG. Pierwotnie miała ona zostać uruchomiona pod koniec ubiegłego roku. Dziś wiadomo jedynie, że w najlepszym razie opóźnienie wyniesie 2,5 roku. Jego powody są podobne jak we wcześniejszym przypadku: niskie ceny energii, niezapewniające opłacalności inwestycji. Ale to nie wszystko.

– To modelowy przykład, jak nie powinno się prowadzić takich inwestycji – irytuje się Piotr Woźniak, prezes PGNiG. Jego zdaniem EC Stalowa Wola mogłaby okazać się za duża w stosunku do potrzeb rynku – tzn. nie wiadomo, jak w stosunkowo niewielkim mieście udałoby się zapewnić zbyt na całe produkowane przez nią ciepło.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie