Wiceminister Klimatu i Środowiska Ireneusz Zyska pytany był w piątek w Programie Trzecim Polskiego Radia, dlaczego tylko węgiel został objęty dopłatami rządowymi, skoro wszystkie paliwa służące do ogrzewania gospodarstw domowych drożeją.

"To uniwersalne rozwiązanie, dlatego, że również będą mogły skorzystać z tego dodatku te osoby, które już ten węgiel na zimę kupiły. Aż 42 proc,. Polaków ogrzewa swoje domy węglem. Jest to największa procentowo grupa społeczna. Stąd też potrzebujemy, w związku z oddziaływaniem społecznym, takiej regulacji" - wyjaśnił Ireneusz Zyska.

Dodał, że "kilka tygodni temu został powołany zespół międzyresortowy, który pracuje nad regulacjami wsparcia tych gospodarstw domowych ogrzewających się innym paliwem np. peletem, olejem opałowym".

Reklama

Według Zyski obecnie mierzymy się z "sytuację nadzwyczajną". "Możemy powiedzieć nawet, że jesteśmy w stanie wojny gospodarczej z Rosją, która szantażuje Europę w tym Polskę swoimi surowcami energetycznymi. Jesteśmy w wyjątkowej, można powiedzieć dobrej sytuacji, innej niż państwa Europy Zachodniej. Dokonaliśmy wielkiej inwestycji - zasadniczej zmiany z dywersyfikacją dostaw źródeł energii, surowców energetycznych i to nas de facto chroni, bo gdybyśmy byli w takiej sytuacji jak Niemcy (...) to bylibyśmy w bardzo trudnej sytuacji" - stwierdził Ireneusz Zyska.

W piątek Sejm uchwalił ustawę o dodatku węglowym. Ustawa przewiduje wypłatę 3 tys. dodatku węglowego dla każdego gospodarstwa domowego, używającego węgla, jako źródła ogrzewania, co musi być potwierdzone odpowiednim wpisem do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.

Zgodnie z nowymi przepisami wnioski o wypłatę dodatku węglowego będzie można składać do 30 listopada br. Gminy będą miały 30 dni jego wypłatę. (PAP)

autor: Anna Bytniewska