Dziś do Czech lecą minister klimatu Michał Kurtyka oraz wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, którzy mają spotkać się z ministrem środowiska Richardem Brabcem. – Jeśli będzie wola, możemy się porozumieć nawet dziś – mówi nasz rozmówca.
Na razie zarówno w rozmowach z Czechami, jak i w sprawie wykonania środków tymczasowych jest pat. Nie płacimy kar, które zasądził TSUE (500 tys. euro dziennie za brak zamknięcia kopalni w Turowie do czasu rozstrzygnięcia sporu z Czechami o to, czy przedłużono jej koncesję zgodnie z prawem). Choć odebraliśmy już postanowienie TSUE, do Brukseli nie płynie na razie ani jedno euro. – Czekamy, zobaczy co się stanie. Zaczniemy się zastanawiać, jak przyjdzie nota z Brukseli – mówi nam osoba z rządu.