Autopromocja

Trwa walka o wpływy w Europolgazie. Kolejny raz Walne zostało przerwane

Gazociąg
GazociągShutterStock
19 lipca 2013

Walka o wpływy w kluczowym dla Polski koncernie dostarczającym gaz do naszego kraju - Europolgazu, nabiera rozpędu.  Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Europol Gazu znów przerwane - dowiedziała się nieoficjalnie Informacyjna Agencja Radiowa.

Pierwszy raz pod koniec czerwca udziałowcy polskiego odcinka gazociągu jamalskiego przerwali obrady wyznaczając termin kolejne spotkania na dziś. Akcjonariusze mieli zdecydować o podziale zysku i przyszłości zarządu spółki.

EuRoPolGaz to spółka akcyjna utworzona przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz rosyjski Gazprom. Obie firmy mają po 48 procent udziałów, 4 procent należy do spadkobierców Aleksandra Gudzowatego.

Firma zarabia na opłatach za przesył błękitnego paliwa. Gazociągiem jamalskim PGNiG importuje 3 miliardy metrów sześciennych gazu rocznie, a Gazpromem przesyła do Niemiec 27 miliardów metrów sześciennych.

Trzy lata temu rządy Polski i Rosji uzgodniły, że spółka ma tak ustalać opłaty za przesył by nie notować strat. Ówcześni wicepremierzy Waldemar Pawlak i Igor Sieczin podpisali dokument, który zakładł, że rocznie Europolgaz ma dawać średnio 21 milionów złotych zysku.

O spółce zrobiło się głośno wiosną tego roku, gdy prezes Europolgazu Mirosław Dobrut podpisał memorandum z Gazpromem na temat budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego. O dokumencie nie wiedział ani premier Donald Tusk ani ówczesny minister skarbu.

W związku z zamieszaniem swoje stanowisko stracił Mikołaj Budzanowski oraz prezes PGNIG. Część polityków przekonywała, że Polska powinna dążyć również do zmiany prezesa Europol Gazu. Do tego potrzebna jest jednak zgoda Rosji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.