statystyki

Offshore celem dla państwowych koncernów

autor: Julita Żylińska16.04.2020, 10:48; Aktualizacja: 16.04.2020, 10:48
morze, wiatraki, turbiny wiatrowe, OZE

Trwają też badania dna Bałtyku oraz analizowane są wyniki zakończonych na początku lutego badań wietrzności.źródło: ShutterStock

W dobie pandemii kontrolowane przez Skarb Państwa spółki wolą inwestować w farmy na morzu niż w węgiel lub atom

Rząd szuka sposobu na wsparcie generującego coraz większe straty górnictwa. Tradycyjnie ratunkowymi dla branży wydobywczej były spółki energetyczne. Te jednak wyraźnie obierają kierunek „na zielone”. W obecnych warunkach na horyzoncie nie widać też w kraju chętnych na atom. Wygląda na to, że szukanie oszczędności w spółkach przetrwa segment „offshore”, czyli farmy wiatrowe na morzu. Choć wymaga, według szacunków, nawet kilkunastu miliardów złotych wydatków na 1 GW mocy.

Spółka celowa PGE, która ma postawić farmy wiatrowe na Bałtyku, deklaruje w odpowiedzi dla DGP, że na dzisiaj nie widzi ryzyka dla realizacji swojego projektu. „Nie zmienia to faktu, że aktywnie monitorujemy otoczenie i przygotowujemy się na różne scenariusze wydarzeń” – czytamy. PGE Baltica zapewnia, że mimo pandemii obecnie prowadzone są prace planistyczne i postępowanie przetargowe dotyczące połączenia farm na morzu z siecią energetyczną na lądzie.


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie