statystyki

Szablewski: Postęp zmienia elektroenergetykę. Nie zostańmy w tyle [OPINIA]

autor: Andrzej T. Szablewski13.02.2020, 08:03; Aktualizacja: 13.02.2020, 08:04
Różne technologie OZE w ostatnich latach notują skokowy wzrost konkurencyjności. Dotyczy to zwłaszcza energetyki solarnej

Różne technologie OZE w ostatnich latach notują skokowy wzrost konkurencyjności. Dotyczy to zwłaszcza energetyki solarnejźródło: DGP

Mimo widocznej w ostatnim czasie zmiany retoryki rządu w sprawie dekarbonizacji elektroenergetyki polegającej na uznaniu jej konieczności, zakłada się, że będzie to proces długi, wykraczający poza przyjęty przez Unię Europejską graniczny rok 2050. W stanowisku rządowym nie uwzględnia się jednak nieuchronnego, zwłaszcza za sprawą czynnika technologicznego, przyspieszania tempa rozwoju sektora odnawialnych źródeł energii (OZE).

Ten proces będzie powodował postępującą degradację wielkoskalowej elektroenergetyki węglowej, której aktywa nie będą zdolne do generowania przychodów zapewniających inwestorom zwrot poniesionych na nie nakładów. Rodzi się poważna obawa, czy zakładane wydłużanie okresu dekarbonizacji nie spowoduje przesunięcia na dalszy plan w agendzie polityki państwa kwestii zmierzenia się z coraz bardziej pilnym wyzwaniem, jakim jest minimalizacja społecznych i ekonomicznych kosztów odchodzenia od energetyki węglowej.

Dekarbonizacja jest nieuchronna

W krajowej dyskusji za główną siłę sprawczą odchodzenia od węgla nadal uważa się politykę klimatyczną, co ułatwia kwestionowanie potrzeby przeprowadzenia tego procesu podaniem w wątpliwość tego, że zmiany klimatu następują na skutek działalności człowieka. Proponuję, aby ci, którzy posługują się tym argumentem, przyjęli do wiadomości, że konieczność dekarbonizacji stała się już na tyle szeroko akceptowanym poglądem, że przeciwstawianie się jej będzie coraz trudniejsze i bardziej kosztowne. Warto tu przywołać dwa przykłady siły narracji klimatycznej, a mianowicie szybko rozszerzająca się w krajach zachodnich praktyka odmowy przez duże korporacje zakupu energii elektrycznej wytwarzanej z węgla – z którą mamy już do czynienia również w Polsce – oraz wycofywanie się sektora finansowego z kredytowania inwestycji w nowe kopalnie oraz elektrownie węglowe, a ostatnio także i gazowe.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie