statystyki

Węgiel schodzi na dalszy plan. Kłopoty Ostrołęki C

autor: Julita Żylińska, Marceli Sommer21.11.2019, 08:39; Aktualizacja: 21.11.2019, 08:49
Elektrownia Ostrołęka

Elektrownia Ostrołękaźródło: Materiały Prasowe

Brak odniesienia się wprost do wydobycia węgla i polskich kopalń w exposé Mateusza Morawieckiego to pierwszy taki przypadek od 2011 r.

Premier zapowiedział w exposé m.in. powołanie pełnomocnika rządu do spraw OZE, mówił o czystym powietrzu i walce ze smogiem. – Tradycyjna energetyka jeszcze długo będzie ważna w naszym systemie elektroenergetycznym, ale realia się zmieniają. Kiedyś nie było nas stać na rozwijanie źródeł odnawialnych, a teraz nie stać nas na to, żeby ich nie rozwijać, także dlatego, że może to dać potężny impuls rozwojowy dla polskiego przemysłu – mówił Morawiecki.

Kilka godzin później Grupa PGE poinformowała o odstąpieniu od rozmów mogących skutkować jej udziałem projekcie Ostrołęka C. Negocjacje w sprawie zaangażowania się największej polskiej spółki elektroenergetycznej w inwestycję w nowy, 1000-megawatowy blok w Ostrołęce trwały od stycznia. Według zapowiedzi byłego ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, który jest uważany za głównego orędownika projektu, Ostrołęka C miała być ostatnim budowanym w Polsce blokiem węglowym. Bezpośrednio po wydaniu komunikatu na giełdzie wzrosły notowania PGE, spadły zaś Enei i Energi, które mają po połowie udziałów w spółce odpowiedzialnej za realizację Ostrołęki C.

Ostrołęcki poseł PiS Arkadiusz Czartoryski przekonuje, że decyzja PGE nie wpłynie na dalsze losy inwestycji. – Energa i Enea są na tyle duże, że poradzą sobie z tym projektem. On jest już bardzo zaawansowany, zaangażowano już w jego realizację 1,5 mld zł i nie da się tego odwrócić. Jedynym efektem decyzji PGE będzie brak udziałów tej grupy w najczystszej i najbardziej ekonomicznej elektrowni węglowej w Europie – mówi DGP. Polityk zaznacza, że Ostrołęka C jest też nieodzowna, aby spiąć ze sobą energetycznie kraje nadbałtyckie i ustabilizować polski system elektroenergetyczny, który potrzebuje elektrowni w północno-wschodniej części kraju.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie