Rafinerie wystawią rachunek za brudną ropę

autor: Krzysztof Śmietana11.06.2019, 08:05; Aktualizacja: 11.06.2019, 08:08
Średnie ceny detaliczne benzyny w Eurosuper 95

Średnie ceny detaliczne benzyny w Eurosuper 95źródło: DGP

Rosjanie wznowili przesył Przyjaźnią, a odbiorcy liczą poniesione straty. Według ekspertów zamieszanie z zanieczyszczonym surowcem nie powinno wpłynąć na ceny paliw na stacjach

Dostawy z Rosji rurociągiem Przyjaźń zostały wznowione po prawie siedmiotygodniowej przerwie. W połowie kwietnia Białoruś wykryła w przesyłanym surowcu chlorki organiczne w stężeniach nawet 30-krotnie przekraczających normy. Od niedzieli ropa płynie jedną nitką. Jak informuje spółka PERN zarządzająca polskim odcinkiem ropociągu, wdrożony został mechanizm kontroli jakości przychodzącego z Białorusi surowca. Ze stroną rosyjską uzgodniono, że przesyłanie ropy pozostałymi dwiema nitkami ma być wznowione na początku lipca.

Teraz gorącą kwestią jest ustalenie kwoty odszkodowania za poniesione straty, którego rafinerie w Gdańsku i Płocku będą się domagać od rosyjskich kompanii naftowych. Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek powiedział na antenie radia RMF FM, że wysokość wnioskowanej rekompensaty będzie znana w ciągu kilku dni. Nie wiadomo, jak szybko uda się dojść do porozumienia, tym bardziej że o odszkodowanie będą się starać nie tylko polskie rafinerie, ale także dwie niemieckie, gdzie także trafiła zanieczyszczona ropa. Z jednej strony firma Transnieft, która zarządza rurociągiem w Rosji, nie uchyla się przed pokryciem strat, ale z drugiej strony wicepremier Rosji Dmitrij Kozak mówił, że polska strona zawyża dane o ilości zanieczyszczonej ropy, która trafiła do naszych rafinerii.

Po zamknięciu kurka rafinerie w Płocku i Gdańsku były w większym stopniu zaopatrywane z dostaw morskich przez gdański Naftoport. Zakładom przerabiającym surowiec zostały też udostępnione częściowo zapasy obowiązkowe. Według prezesa Obajtka wznowienie dostaw ropy z Rosji było możliwe dzięki twardemu stanowisku polskiej strony i polityce dywersyfikacji kierunków dostaw surowca. Teraz ok. 50 proc. importu Orlenu pochodzi spoza kierunku wschodniego.


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie