statystyki

Ustawa prądowa, do trzech razy sztuka

autor: Karolina Baca-Pogorzelska17.06.2019, 10:20; Aktualizacja: 17.06.2019, 10:25
Dla Brukseli zmienione przepisy „wciąż nie są perfekcyjne”

Dla Brukseli zmienione przepisy „wciąż nie są perfekcyjne”źródło: ShutterStock

Przepisy zamrażające ceny zostały znowelizowane już po raz drugi. Mimo zastrzeżeń Biura Analiz Sejmowych.

Sejm znów w ekspresowym tempie przegłosował zmiany w ustawie prądowej z 28 grudnia 2018 r., do której – przypomnijmy – wciąż nie ma aktów wykonawczych. Od lipca średnie i duże firmy będą mogły ubiegać się o rekompensaty za wyższe ceny prądu. Ich otrzymanie będzie wchodziło w limit pomocy de minimis (200 tys. euro na trzy lata).

Posłom nie przeszkodziły zastrzeżenia wyrażone przez Biuro Analiz Sejmowych. Z jego opinii wynikało, że rekompensaty dla przedsiębiorstw energetycznych za zamrożenie cen energii elektrycznej na poziomie z połowy ubiegłego roku są pomocą publiczną wymagającą notyfikacji Komisji Europejskiej. Tymczasem notyfikacji nie ma, a z naszych informacji wynika, że i Bruksela wciąż nie jest przekonana do energetycznej legislacji w Polsce. Jej wątpliwości dotyczą tego, że w I półroczu pełne rekompensaty mają otrzymać wszyscy odbiorcy energii.

– Przyjęta w grudniu ustawa składa się z dwóch części. To zmiana podatku akcyzowego i zmiana opłaty przejściowej. To załatwia 50 proc. kompensacji możliwych podwyżek cen prądu, czyli 4,05 mld zł. Druga część kompensacji, następne 4 mld zł, to kwota wynikająca z regulacji na rynku. W I półroczu wypłata z funduszy różnicy cen obejmuje wszystkie przedsiębiorstwa i 100 proc. z tytułu ewentualnych strat – mówił w Sejmie dziennikarzom minister energii Krzysztof Tchórzewski po pierwszym czytaniu nowelizacji. – 90 proc. odbiorców nie odczuło na razie podwyżek, odczuli je m.in. ci, którzy zmieniali taryfę czy dostawcę. Od 1 lipca będzie to wyglądało tak, że na poziomie cen z 30 czerwca 2018 r. pozostanie 15 mln gospodarstw domowych i instytucje publiczne. Szpitale i samorządy dostaną pełne rekompensaty. Do tego dochodzi 2 mln mikroprzedsiębiorców i 60 tys. małych przedsiębiorców – wyliczał Tchórzewski. Zapewnił, że większość firm nie korzystała z dozwolonej pomocy publicznej na zasadach de minimis, dlatego teraz będzie mogła o zrobić. – 16 przedsiębiorstw w Polsce się w tej pomocy nie zmieści – przyznał minister. – Są szykowane przepisy dla firm energochłonnych, bo im w tej chwili grozi trudna sytuacja w związku z dużym udziałem prądu w produkcji. Wejdą one w życie od lipca – dodał Tchórzewski.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie