Ciepłownictwo będzie kupować więcej paliwa z importu, bo brakuje krajowego – ustalił DGP. To oznacza wyższe rachunki od 2018 r.



– Mamy duży problem z węglem. Nie dość, że brakuje paliwa odpowiedniego jakościowo dla ciepłownictwa, czyli z zawartością siarki poniżej 0,6 proc., to jego ceny w ostatnich miesiącach poszły w górę o kilkadziesiąt procent – mówi Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Nie kryje, że import paliwa będzie rósł. Również z Rosji, skąd dostawy rząd najbardziej chciałby zablokować. Tamtejsze paliwo spełnia wszystkie parametry wymagane przez ciepłowników.