ikona lupy />
Materiały prasowe

Jasna wizja oraz stabilne przepisy dotyczące transformacji energetycznej – to zdaniem członków Rady Prawno-Gospodarczej DGP warunki obniżenia cen energii, a zatem i kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Planowaniu w dłuższym horyzoncie pomogą strategie takie jak Krajowy Plan w Dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) oraz Polityka Energetyczna Polski (PEP).

– Transformacja energetyczna to proces zaplanowany na dziesiątki lat i w związku z tym powinien być wyjęty z bieżących sporów politycznych, aby te długoterminowe strategie były budowane ponad podziałami i nie zmieniały się co cztery czy osiem lat wraz z kolejnymi rządami – przekonuje Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan. Podkreśla też, że polscy przedsiębiorcy oczekują od władz przewidywalności i jasnych kierunków zmian w obszarze transformacji energetycznej, aby dostosować się do nowych wyzwań i w konsekwencji podejmować właściwe decyzje inwestycyjne.

Wysoka cena energii to jedno z największych wyzwań. Jakie rozwiązania widzą przedsiębiorcy?

Także Łukasz Bernatowicz ocenia, że gospodarka energetyczna powinna zostać wyjęta poza bieżący spór polityczny. – Ustalenie wspólnych mianowników jako punktu wyjścia w tej dyskusji wydaje się niezbędne. Najbardziej doskwiera nam brak przewidywalności – zwraca uwagę szef Business Centre Club. Zaznacza, że wpływa to bezpośrednio na rynek pracy. Jasna strategia pozwoliłaby przedsiębiorcom lepiej zrozumieć, jakie zawody będą potrzebne w przyszłości i w jakiej skali, co ułatwiłoby proces szkolenia pracowników.

Joanna Makowiecka-Gatza, prezeska Pracodawców RP, wskazuje, że według Eurostatu w II półroczu 2024 r. ceny dla odbiorców niedetalicznych były u nas o 58 proc. wyższe niż średnio w Unii Europejskiej i aż o 149 proc. wyższe niż we Francji. – Nawet w branży, gdzie koszty energii stanowią zaledwie 1 proc. przychodów ze sprzedaży, a marża wynosi 5 proc., produkcja w Polsce zamiast we Francji oznacza spadek zysku o 30 proc., a względem Hiszpanii o 18 proc. Przy takich różnicach inwestycje i miejsca pracy odpływają z naszego kraju – podkreśla.

Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Pracodawców Polskich, wskazuje, że trzy kluczowe czynniki wpływające na konkurencyjność energetyczną. – Pierwszym elementem jest cena energii, która obecnie pozostaje zbyt wysoka – podkreśla przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. Przypomina, że Niemcy wprowadzili rozwiązania oparte na unijnym mechanizmie CISAF, dzięki którym niektóre przedsiębiorstwa mogą kupować część zużywanej energii za 50 euro. – Mam nadzieję, że polski rząd wkrótce przedstawi podobne propozycje – dodaje.

Druga istotna kwestia to według Kowalskiego maksymalne wykorzystanie wyprodukowanej energii i unikanie jej marnowania w nierynkowym redysponowaniu. – Ważnym elementem systemu powinny być magazyny energii, które pozwalałyby na jej efektywne przechowywanie – podkreśla szef FPP. Trzecim czynnikiem, na który zwraca uwagę przewodniczący FPP, jest poprawa warunków dla rozwoju OZE, w tym biogazowni. Obecnie przedsiębiorcy zmagają się m.in. z problemami formalnymi we współpracy z rolnikami.

Potwierdza to Łukasz Bernatowicz. – Po uruchomieniu biogazowni przedsiębiorcy często mają problem z pozyskiwaniem wsadu od rolników. Musieliby oni założyć działalność gospodarczą, a to zbyt duża formalność – podkreśla.

Przedstawiciele organizacji pracodawców wskazują również potrzeby innych reform w obszarze OZE: m.in. przyspieszenia procedur wydawania pozwoleń oraz zmian w mechanizmie przyłączania nowych źródeł do sieci. – Obecnie wiele przyłączy jest zablokowanych, ponieważ firmy uzyskały zgodę na ich realizację, lecz przez rok, dwa, a nawet trzy lata z nich nie korzystają. Uwolnienie tych przyłączy pozwoliłoby lepiej wykorzystać istniejące możliwości – mówi Marek Kowalski.

Konrad Wojnarowski, wiceminister energii, przypomina, że w piątek w Sejmie odbyło się trzecie czytanie tzw. ustawy sieciowej, której celem jest usunięcie nierealizowanych „projektów zombi” oraz uporządkowanie procedur wydawania warunków przyłączenia do sieci. Teraz projekt trafi pod obrady Senatu. – Mam nadzieję, że spotka się także z aprobatą Pałacu Prezydenckiego – dodaje.

Zdaniem Bernatowicza pomocne byłoby wcześniejsze udostępnianie informacji o lokalizacjach planowanych instalacji odnawialnych źródeł energii, aby w ich sąsiedztwie mógł lokować się przemysł. Z kolei proces inwestycyjny mógłby według niego zostać przyspieszony przez wprowadzenie zasady „milczącej zgody” lub „jednego okienka” dla OZE.

Z kolei Joanna Makowiecka-Gatza wskazuje potrzebę mechanizmów stabilizujących ceny energii dla przemysłu energochłonnego, w tym rozwiązania opartych na kontraktach różnicowych, a także na potrzebę reformy opodatkowania energii elektrycznej i wsparcie efektywności energetycznej i inteligentnych systemów zarządzania energią.

EU ETS do poprawki?

Bartek Czyczerski, prezes Business & Science, uważa, że w dyskusjach o rynku energii należy uwzględniać kontekst europejski. Powód? To na poziomie unijnym powstają regulacje, które później kształtują również polski rynek. Według Czyczerskiego ogłaszane w ostatnich miesiącach przez Komisję Europejską propozycje, jak plan na rzecz przystępnych cen energii, nie przyniosły efektów. Przenosiły bowiem odpowiedzialność za rozwiązania w dużej mierze na państwa członkowskie lub miały bardzo długofalowy charakter. Czyczerski widzi jednak szanse na przebudowę mechanizmu EU ETS. – Być może to moment, by zdobyć się na odwagę polityczną i dokonać zmian w systemie handlu uprawnieniami do emisji, który wpływa na ceny energii – zaznacza.

Liderzy organizacji pracodawców dyskutowali też o konkretnych elementach rachunków płaconych za prąd przez przemysł. Marek Kowalski zwraca uwagę na konieczność reformy opłaty jakościowej dla przemysłu, jednocześnie podkreślając związane z tym wyzwania. – Mamy świadomość, że aby odciążyć odbiorców przemysłowych, konieczne byłoby częściowe zwiększenie obciążenia odbiorców prywatnych. Jednak nasze wyliczenia pokazują, że znacząca ulga dla firm energochłonnych oznaczałaby jedynie ok. złotówki miesięcznie więcej na rachunku gospodarstw domowych – wyjaśnił.

Konrad Wojnarowski przypomina, że w resorcie powołano zespół ds. poprawy efektywności kształtowania taryf sieciowych energii elektrycznej. – W marcu przedstawimy pierwsze kompleksowe propozycje dotyczące taryf. Współpracujemy nie tylko na poziomie ministerstw i przedsiębiorców, lecz także z Urzędem Regulacji Energetyki. Transformacji energetycznej nie da się przeprowadzić bez przemysłu, dlatego chcemy zaprezentować rozwiązania całościowe – podkreśla wiceminister energii. ©℗