statystyki

Na zablokowanie Nord Stream 2 nie jest za późno

autor: Michał Potocki, Karolina Baca-Pogorzelska27.04.2017, 07:39; Aktualizacja: 27.04.2017, 07:54
Zachodnie koncerny sfinansują przez długoterminowe kredyty połowę wartości drugiej nitki gazociągu bałtyckiego (NS2), której koszt jest szacowany na 9,5 mld euro.

Zachodnie koncerny sfinansują przez długoterminowe kredyty połowę wartości drugiej nitki gazociągu bałtyckiego (NS2), której koszt jest szacowany na 9,5 mld euro.źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Tim Fadek

Polska, kraje bałtyckie i Ukraina wciąż liczą na to, że ich sprzeciw sprawi, że druga nitka gazociągu nie powstanie.

Zachodnie koncerny sfinansują przez długoterminowe kredyty połowę wartości drugiej nitki gazociągu bałtyckiego (NS2), której koszt jest szacowany na 9,5 mld euro. Ale to Gazprom pozostanie jedynym udziałowcem spółki Nord Stream 2 AG. Taka formuła podpisanej w poniedziałek umowy między rosyjskim Gazpromem a francuskim Engie, holenderskim Shellem, niemieckimi Uniperem i Wintershallem oraz austriackim OMV pozwoli ominąć sprzeciw Polski. W 2016 r. UOKiK swoją decyzją zablokował firmom z UE wejście do spółki z Gazpromem. A podpisanie przez Rosjan umowy z każdym koncernem z osobna, bez powoływania osobnego podmiotu, to już inna konstrukcja prawna.

– W związku z realizacją projektu NS2 Niemcy zamierzają zagwarantować Polsce, że gaz będzie do niej dostarczany (gdyby Rosjanie zakręcili kurek – red.) – zapewniał przewodniczący komisji energetyki Bundestagu Peter Ramsauer, cytowany przez Reutersa. Większym pesymistą jest Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. Jego zdaniem niemiecki regulator w sytuacji kryzysu może zdecydować o tym, że w pierwszej kolejności napełni magazyn gazu Katharina przy granicy z Polską. – Współwłaścicielem tego magazynu jest Gazprom, więc nie jest to prosta sytuacja – wyjaśniał Naimski serwisowi BiznesAlert.

Stanowisko PGNiG pozostaje niezmienne. – Jest ono jednoznacznie negatywne – mówi Robert Papliński z biura prasowego spółki. Zdaniem byłego ministra skarbu Andrzeja Czerwińskiego (PO) Komisja Europejska powinna zbadać model finansowania gazociągu, ponieważ dotyczy on bezpieczeństwa i niezależności energetycznej całej Wspólnoty. – Pozyskanie finansowania to ogromny krok naprzód, ale nie jest to wcale finał tej inwestycji – powiedział Czerwiński. – Rząd i PGNiG powinny prześwietlić wszystkie unijne przepisy. Nie jest jeszcze za późno na stworzenie wspólnego frontu negocjacyjnego. Trzeba to wykorzystać, by Rosjanie nas nie ograli – dodał.


Pozostało jeszcze 55% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie