To miała być wielka, porządna i kompleksowa reforma. Tymczasem pomysły ministra Morawieckiego nie obejmują m.in. nauczycieli, policjantów i wojskowych.
Od 1400 do 2400 zł – nawet tyle dodatkowo uzyskają na emeryturze Polacy, którzy zostaną objęci programem oszczędzania w trzecim filarze, zaproponowanym przez resort rozwoju. Z wypowiedzi wicepremiera Mateusza Morawieckiego wynikało, że reforma obejmie wszystkich pracujących. Jak jednak w rozmowie z DGP przyznaje Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, na obecnym etapie rząd zamierza objąć zmianami jedynie pracowników sektora prywatnego.
Inne rozwiązanie nie wchodzi ponoć w grę. A to dlatego, że wymagałoby gruntownych zmian w planowanych wydatkach budżetowych. Program emerytalny Morawieckiego przewiduje bowiem, że część środków na rzecz pracowników odłożą ich pracodawcy.