Autorzy projektu proponują, aby kwota wolna od potrąceń wynosiła 75 proc. najniższej emerytury lub renty po odliczeniu składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych. Taka ochrona będzie dotyczyć wypłat świadczeń zaliczkowych wypłacanych przez organy rentowe, zwrotu nienależnie pobranych świadczeń oraz należności potrącanych przez wierzycieli. Od tej zasady będzie tylko jeden wyjątek. Otóż nie będzie ona dotyczyć alimentów płaconych przez emerytów i rencistów, którzy się przed tym obowiązkiem uchylają. Natomiast tylko 30 proc. emerytury lub renty będzie wolne od potrąceń w przypadku zalegania z odpłatnością za pobyt osób uprawnionych do świadczeń w domach pomocy społecznej, zakładach opiekuńczo-leczniczych lub zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych.

Autorzy projektu zwracają uwagę, że wprowadzenie takiej zasady jest niezbędne. Obecnie wynagrodzenie za pracę jest chronione do wysokości minimalnej płacy. Duże ograniczenia są również przy egzekucji z rachunków bankowych. Środki pieniężne na rachunkach oszczędnościowych wolne są od zajęcia na podstawie sądowego tytułu wykonawczego do wysokości trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. W efekcie w przypadku egzekucji z wynagrodzenia za pracę kwota wolna od potrąceń wynosi 1032,34 zł (płaca minimalna po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek PIT). Natomiast ochrona świadczeń z ZUS czy KRUS jest iluzoryczna, bowiem wolna od potrąceń jest kwota 364,09 zł emerytury, renty rodzinnej i renty dla osób całkowicie niezdolnych do pracy, z kolei 280,07 zł dotyczy renty dla osób częściowo niezdolnych do pracy. Tak więc komornik może prowadzić egzekucję nawet z najniższego świadczenia. Z tego powodu osoby otrzymujące świadczenia z ubezpieczenia społecznego – na skutek postępowania egzekucyjnego – mogą pozostać bez środków do życia.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy skierowany do pierwszego czytania