Pieniądze będzie można ściągać tylko ze świadczenia netto, a to oznacza więcej pieniędzy dla dłużnika. Tak wynika z rządowej propozycji nowelizacji przepisów.

Związany z tym problem odejdzie do lamusa. Projekt nowelizacji ustawy emerytalnej, który ma uporządkować rozbieżne interpretacje, trafił już do Sejmu

Problemem było to, że ZUS traktował limity, poniżej których nie można potrącać zadłużenia z rent i emerytur, jako kwoty netto, a nie brutto, jak chcieli tego komornicy. W efekcie do rąk wierzycieli trafiały mniejsze sumy. Najbardziej cierpieli na tym jednak niczemu niewinni pracownicy ZUS, na których komornicy nakładali grzywny za zbyt małe potrącenia. Chodzi o niebagatelne kwoty, bo do 2 tys. zł!

Projektodawcy zmian postawili sobie za zadanie tak skonstruować nowe brzmienie ustawy, aby już nie pozostawiała pola do żadnych rozbieżności w interpretacjach. Przepisy mówią więc wprost, że do rąk emeryta i rencisty nie może trafić suma mniejsza niż ustawowe progi. A te przy okazji proponuje się podwyższyć. Zresztą autorzy zmian nie tylko chcą je zwiększyć. Nauczeni doświadczeniem, aby wykluczyć wszelkie niejasności, progi te wyznaczają za pomocą konkretnej kwoty, a nie jako procent najniższej emerytury (renty). Jak dowiadujemy się z uzasadnienia, dla pobierających najniższe świadczenia zmiany będą oznaczać nawet 900 zł więcej rocznie w portfelu.

Reklama

Cieszyć mogą się także zatrudnieni w ZUS. Po zmianach grzywna nie będzie już mogła być nałożona na konkretnego pracownika, a tylko na zakład. Ryzyko błędnej interpretacji przepisów słusznie zostało więc przerzucone na pracodawcę.

Reklama
Dotychczasowy spór ZUS z komornikami dotyczył sposobu obliczania limitów, jakie obowiązują przy potrącaniu zadłużenia z rent i emerytur. ZUS twierdził, że limity stosuje się do kwoty netto, a komornicy – brutto. Interpretacja ZUS, popierana m.in. przez resort pracy, była korzystna dla emerytów i rencistów, interoretacja komorników zaś – dla wierzycieli. Rykoszetem odbijało się to na pracownikach ZUS, którzy realizując polecenia przełożonych, byli karani przez komorników grzywną.
O sporze komorników z ZUS pisaliśmy w Tygodniku Gazeta Prawna z 12-14 stycznia 2018 r. (DGP nr 9, „Komornicy nakładają grzywny na pracowników ZUS. W tle spór z ich pracodawcą”). Zwróciliśmy wtedy uwagę, że strony sporu postanowiły wspólnie dojść do porozumienia i powołały specjalne forum współpracy. Przyniosło to efekty. Do Sejmu wpłynął projekt zmian w przepisach, które wykluczą różnice w interpretacjach. Skorzystają na tym zarówno osoby pobierające świadczenia, jak i pracownicy ZUS.
Nareszcie precyzyjnie
Problem dotyczył przede wszystkim najniższych świadczeń. Zdaniem komorników ZUS powinien potrącić nadwyżkę nad obowiązującym limitem, a dopiero resztę oskładkować, opodatkować i wypłacić uprawnionemu. ZUS tymczasem najpierw świadczenie pomniejszał o składkę zdrowotną i zaliczkę na podatek, a dopiero ewentualną nadwyżkę przekazywał komornikowi. Przepisy były tak sformułowane, że w zasadzie obie interpretacje można było uznać za prawidłowe. Za stanowiskiem ZUS, co podkreślało m.in. ministerstwo, przemawiały względy społeczne. Chodziło o to, aby potrącenia nie pozbawiały środków do życia osób otrzymujących często i tak minimalne świadczenia. Proponowana nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ucina ten spór. Po wprowadzeniu zmian ustawa będzie stanowić wprost, że jeżeli po odliczeniu składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczki (innych należności z tytułu podatku dochodowego) wysokość świadczenia jest niższa niż kwota świadczenia wolna od potrąceń i egzekucji, nie dokonuje się potrąceń i egzekucji. Projektodawcy nowelizacji, aby uniknąć wszelkich wątpliwości, wyjaśniają dokładnie w uzasadnieniu do ustawy, jak należy rozumieć ten przepis w praktyce. Oznacza to, że składka na ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczki na podatek podlega odliczeniu ze świadczenia nawet wtedy, gdy w wyniku tego odliczenia zostanie wypłacone świadczenie niższe niż kwota wolna od potrąceń i egzekucji. Natomiast nigdy nie można dokonać żadnych innych potrąceń i egzekucji, gdy świadczenie po odliczeniu danin publicznoprawnych jest równe lub niższe niż kwota wolna od potrąceń i egzekucji.
Proponuje się także zmianę niektórych limitów potrąceń, które, przypomnijmy, nie są jednolite dla wszystkich rodzajów egzekwowanych długów. W obowiązujących przepisach progi są określone jako określony procent najniższej emerytury, a nie konkretne kwoty. To także powodowało rozbieżności w interpretacjach. Zmiana przepisów ma temu zapobiec, wprowadzając do ustawy emerytalnej limity oznaczone kwotowo. W przypadku niektórych rodzajów długów limity te będą prostym przełożeniem obowiązujących stawek procentowych, ale w niektórych – wzrosną. Zniesiono powiązanie limitów z rodzajem świadczenia – niezależnie od tego, czy ktoś pobiera emeryturę czy rentę, próg potrąceń będzie taki sam. Projekt ustawy wprowadza także coroczną waloryzację tych kwot. Jak podkreślają projektodawcy, proponowana zmiana będzie odczuwalna dla świadczeniobiorców, a jednocześnie neutralna dla budżetu państwa. Ochrona świadczenia w przypadku osoby pobierającej minimalną emeryturę wzrośnie o 900 zł rocznie.
Co to oznacza w praktyce? Wzrośnie liczba świadczeń, z których nie będzie możliwe przeprowadzenie żadnych potrąceń, a wierzyciele będą musieli szukać innych sposobów na odzyskanie pieniędzy. [tabela]
Projekt proponuje także wykreślenie z ustawy o rencie socjalnej zasady, że kwotę wolną od potrąceń i egzekucji ustala się według zasad określonych dla renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. To logiczne, bo po zmianach limit potrąceń nie będzie już powiązany z rodzajem świadczenia, a tylko z rodzajem egzekwowanego długu. To właśnie potrącenia z renty socjalnej były jednym z punktów sporu między komornikami a ZUS. Wprowadzenie tych przepisów wyeliminuje wątpliwości.
Grzywna nie dla pracownika
Z ulgą mogą odetchnąć pracownicy ZUS. Jak informowaliśmy wcześniej, komornicy nie mogąc wyegzekwować potrąceń w wysokości przez nich uważanej za właściwą, nakładali na nich grzywny w wysokości nawet 2000 zł. Dawał im do tego prawo kodeks postępowania cywilnego. A, co potwierdzali też eksperci, ZUS nie miał prawnych możliwości, aby te grzywny za pracowników uiścić. Sytuacja była patowa. Do ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych proponuje się więc wprowadzić przepis, który mówi wprost, że ilekroć odrębne przepisy przewidują nałożenie na pracownika ZUS przez komornika sądowego lub inny organ egzekucyjny grzywny, która pozostaje w związku z realizacją obowiązków pracowniczych, grzywna taka jest nakładana na ZUS.
Jak napisano w uzasadnieniu do ustawy, ta propozycja jest „konsekwencją nakładania grzywien na pracowników ZUS przez niektóre organy egzekucyjne w związku z prawidłową realizacją przez nich obowiązków pracowniczych zgodnie z poleceniem pracodawcy”. Projekt ustawy zakłada przerzucenie ryzyka (np. błędnej interpretacji przepisów) na pracodawcę. Projektodawcy zaznaczyli jednak, że jeśli nałożenie na pracownika grzywny było zasadne i nie wynikało z wykonywania obowiązków nałożonych przez pracodawcę, nie będzie to wyłączało możliwości dochodzenia przez ZUS od pracownika odszkodowania na podstawie kodeksu pracy. Gdyby więc pracownik ZUS nie realizował potrąceń, bo np. zaniedbywał swoje obowiązki, to mimo że komornik musiałby nałożyć grzywny na ZUS, to pracownik prawdopodobnie nie uniknąłby zapłaty jej równowartości.
Raczej bez zmian
Czy projekt ma szansę przejść przez Sejm i Senat bez zmian? Raczej tak. Jak czytamy, na etapie konsultacji ZUS nie zgłosił uwag, bo projekt był z nim konsultowany na etapie tworzenia go przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a przedstawiciel resortu brał udział w pracach powołanego w ZUS forum współpracy. Ustawa wejdzie w życie następnego dnia po jej ogłoszeniu. Proces legislacyjny niedawno się rozpoczął, poczekamy więc na nią jeszcze kilka miesięcy. Co jednak ważne dla dłużników, do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy będą miały zastosowanie już nowe przepisy.
Ważne
Projekt nowelizacji potwierdza interpretację przepisów prezentowaną dotychczas przez ZUS. Dzięki temu komornicy nie będą już mogli jej kwestionować i nakładać grzywien na pracowników ZUS. Te ostatnie mogą obciążać sam zakład.
Jakie limity po zmianach ⒸⓅ
Co jest potrącane Tak jest Tak będzie
należności inne niż alimentacyjne (wraz z kosztami i opłatami) 75 proc. najniższej emerytury (renty) 825 zł *
● świadczenia zaliczkowe ● nienależnie pobrane świadczenia z ubezpieczeń społecznych ● nienależnie pobrane inne świadczenia (zasiłki rodzinne, pielęgnacyjne itd.) ● nienależenie pobrane świadczenia z funduszu alimentacyjnego ● nienależnie pobrane zasiłki z pomocy społecznej oraz świadczenia określone przepisami o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu 60 proc. najniższej emerytury (renty) 660 zł *
● alimenty egzekwowane przez komornika (wraz z opłatami) ● alimenty egzekwowane przez wierzyciela 50 proc. najniższej emerytury (renty) 500 zł
● opłaty za pobyt w domach pomocy społecznej i zakładach opiekuńczych 20 proc. najniższej emerytury (renty) 200 zł
* Limity zwiększone w stosunku do aktualnie obowiązujących.
Podstawa prawna
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych oraz niektórych innych ustaw – etap legislacyjny.
Ustawa z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.).
Ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1383 ze zm.).
Art. 886 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 155 ze zm.).
Ustawa z 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 982 ze zm.).
Ustawa z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1368 ze zm.).