Koalicji może zabraknąć czasu na uchwalenie dodatkowych podwyżek dla emerytów i rencistów.
Ministerstwo Pracy ma gotowe dwa warianty podwyżek emerytalnych. Pierwszy zakłada jednorazowy dodatek wynoszący 200–250 zł na osobę w zależności od tego, jakie pieniądze byłyby w budżecie do dyspozycji. W takim przypadku, gdyby Sejm zdążył z uchwaleniem specjalnej ustawy, dodatki mogłyby zostać wypłacone jeszcze w tym lub na początku przyszłego roku. Drugi wariant to wskaźnik waloryzacji wyższy od przyjętego w lipcowym rozporządzeniu Rady Ministrów na poziomie 0,52 proc.
Jak wylicza MPiPS, na realizację któregoś z wariantów potrzeba co najmniej 1,5 mld zł. W drugim przypadku oznaczałoby to, że wskaźnik podwyżki dla emerytów mógłby wzrosnąć do 1,3 proc. lub 1,5 proc. W obu wariantach resort rozważa ograniczenie dodatkowej podwyżki do emerytów i rencistów pobierających najniższe lub średnie świadczenia. Problem w tym, że premier Ewa Kopacz nie zdecydowała jeszcze, który wariant wybrać. Na zapleczu rządu i PO trwają prace nad programem wyborczym tego ugrupowania, który ma zawierać także pomysły na kolejny rok. Wciąż analizowane są różne propozycje, stąd brak ostatecznej decyzji.