Generali, Warta i PZU to laureaci klasyfikacji ogólnej I edycji zestawienia przygotowanego przez Dziennik Gazetę Prawną. Wśród towarzystw ubezpieczeń wzajemnych najlepiej wypadł TUW Polski Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych. Gali rozdania nagród w Rankingu Gwiazdy Ubezpieczeń na Kongresie 590 w Rzeszowie towarzyszyła debata poświęcona wyzwaniom i szansom, z którymi mierzy się polski rynek ubezpieczeń

Zdobywcą pierwszego miejsca w klasyfikacji ogólnej rankingu Gwiazdy Ubezpieczeń przygotowanego przez DGP jest Generali Towarzystwo Ubezpieczeń SA, które otrzymało 88 na 100 możliwych punktów. Nagrodę z rąk Krzysztofa Jedlaka, redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej odebrał Hubert Choszczyk, dyrektor Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Korporacyjnych w Generali TU SA.
Drugie miejsce przypadło Towarzystwu Ubezpieczeń i Reasekuracji „Warta” SA (86 pkt), a na ostatnim miejscu na podium uplasował się Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA (85 pkt).
Podczas uroczystej gali statuetki powędrowały również w ręce gwiazd ubezpieczeń wzajemnych. Wśród nich pierwsze miejsce przypadło TUW Polskiemu Zakładowi Ubezpieczeń Wzajemnych, który zebrał 82 pkt.
Kolejne nagrodzone TUW-y to AGRO Ubezpieczenia - Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych (z 81 pkt) oraz Polski Gaz Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych (z 77 pkt).

Nagrody za twarde dane

DGP nie nagradza firm za produkty. Nasze zestawienie bierze pod uwagę twarde dane ze sprawozdań finansowych ubezpieczycieli. Wyłaniając zwycięzców klasyfikacji ogólnej rankingu Gwiazdy Ubezpieczeń, wzięliśmy pod uwagę audytowane jednostkowe sprawozdania finansowe za 2021 r. wszystkich krajowych zakładów ubezpieczeń. Uwzględnione zostały rezultaty prawie 60 ubezpieczycieli. Za bazę porównawczą posłużyły analogiczne sprawozdania za 2020 r.
Wyniki poszczególnych ubezpieczycieli zostały obliczone na podstawie wskaźników obrazujących skalę prowadzonego biznesu, bezpieczeństwo i rentowność. Te wskaźniki to: składka przypisana brutto, aktywa razem, kapitały własne, wynik netto, wynik techniczny brutto (bez uwzględnienia reasekuracji), rezerwy techniczno-ubezpieczeniowe, wskaźnik szkodowości (odszkodowania i świadczenia do składki zarobionej) oraz wskaźnik kosztów (koszty akwizycji i koszty administracyjne do składki zarobionej).
Ogólny wynik to średnia (nieważona) punktacji w poszczególnych kategoriach. Wyliczaliśmy ją, szeregując zakłady w kolejności od najlepszego do najgorszego. Najlepszy otrzymywał 100 pkt, drugi 99 pkt itd.

Perspektywy rozwoju rynku

Rynek ubezpieczeń w Polsce szybko się rozwija, jednak odsetek Polaków korzystających z produktów ubezpieczeniowych nadal jest niższy niż w krajach Europy Zachodniej. O wyzwaniach i przyszłości rynku ubezpieczeń dyskutowali uczestnicy debaty poprzedzającej galę rozdania nagród w I edycji Rankingu Gwiazdy Ubezpieczeń na Kongresie 590 w Rzeszowie. Jej moderatorem był Jacek Pochłopień, odpowiedzialny w DGP za projekty specjalne.
Rafał Kiliński, prezes zarządu TUW Polskiego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych, wskazał, że w ciągu sześciu lat jego firma przebyła drogę od zera do pozycji pierwszego TUW w Polsce. - Wiele osób nie wierzyło w ten projekt, z tym większą satysfakcją stoję tu, odbierając nagrodę - powiedział / Kongres 590
- Największym gwarantem rozwoju naszego rynku i zwiększenia penetracji jest brak wysycenia. Na tle Europy statystyczny Polak jest niedoubezpieczony. Obywatel w takich krajach jak: Niemcy, Francja czy Wielka Brytania przeznacza znacznie więcej swoich dochodów na opłacenie składek ubezpieczeniowych - zauważył Rafał Kiliński, prezes TUW PZUW, laureata pierwszego miejsca w kategorii TUW-ów w naszym rankingu.
Podkreślił też ogromną rolę, jaką ma do odegrania edukacja i budowanie świadomości ubezpieczeniowej Polaków. Jak dodał, istotne jest również poszukiwanie nowych rozwiązań, a przykładem tego mogą być zaniedbywane przez lata ubezpieczenia wzajemne.
Leszek Skop, prezes PKO Ubezpieczenia, wskazał, że największy potencjał do wzrostu rynku widać w liczbach, w tym w udziale ubezpieczeń w PKB. - Jeśli porównujemy się do innych rozwiniętych krajów, to penetracja rynku ubezpieczeń w Polsce jest nawet kilkukrotnie niższa - zauważył.
Inny problem to luki ubezpieczeniowe. Największe Leszek Skop wskazał w segmencie ubezpieczeń zdrowotnych, rolnych czy ubezpieczeń na życie. Bez ich stopniowego zasypywania trudno będzie myśleć o wzroście penetracji rynku.
Zdaniem Krystiana Wierciocha, zastępcy przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, trzeba też pomyśleć o ociepleniu wizerunku ubezpieczeń. - W Polsce mówi się, że ubezpieczenia są sprzedawane. Nie kupuje się ubezpieczeń. Każdy uważa, że ubezpieczenie to koszt, który on musi ponieść. Powinniśmy pracować nad tym, aby klienci zakładów ubezpieczeń czuli potrzebę ubezpieczenia tak, aby w momencie wystąpienia szkody ich majątek mógł zostać odbudowany, a odszkodowanie było wystarczające na pokrycie szkody i odbudowę - stwierdził podczas debaty.
Podkreślił też istotną rolę, jaką mają do odegrania zakłady ubezpieczeń. Jak tłumaczył, klient spotyka się z ubezpieczeniem w momencie zakupu polisy, a rolą zakładu ubezpieczeń i dystrybutora jest przygotowanie takiego produktu ubezpieczeniowego, aby klient poczuł, że ten produkt jest mu naprawdę potrzebny. Drugi moment, kiedy klient spotyka się z ubezpieczeniem, to wystąpienie szkody, a rola zakładu ubezpieczeń jest wówczas - zdaniem zastępcy przewodniczącego KNF - jeszcze istotniejsza. Obsługa poszkodowanego powinna być wtedy na tyle dobra, aby po likwidacji szkody klient doszedł do wniosku, że ubezpieczenia są potrzebne.

Wzajemność na trudne czasy

Rola ubezpieczycieli rośnie w trudnych czasach, choć zarządzanie ryzykiem stanowi wtedy nie lada wyzwanie. W tym kontekście o potencjale ubezpieczeń wzajemnych mówił Rafał Kiliński z TUW PZUW. Jak podkreślił, wzajemność pozwala na mitygowanie wzrostów kosztu ubezpieczenia, ponieważ pewnego rodzaju ryzyka są przenoszone w czasie. - Komercyjny zakład ubezpieczeń musi skwotować ryzyko od razu, tak jakby miał się zrealizować najgorszy scenariusz, natomiast zakład ubezpieczeń wzajemnych - ponieważ ma możliwość poproszenia klienta o dopłatę po zakończeniu okresu ubezpieczenia - może optymistyczniej spojrzeć na niego przy zawieraniu umowy. Jednocześnie klient w zakładzie ubezpieczeń wzajemnych jest jego członkiem - tłumaczył.
Kiliński zwrócił też uwagę na rosnące zainteresowanie ubezpieczeniami wzajemnymi w Polsce. - Kiedy zaczynaliśmy nasz projekt, wiele osób powątpiewało w to, czy to ma sens. Teraz, po sześciu latach, przy prawie 600 członkach, począwszy od bardzo małych podmiotów do bardzo dużych koncernów, uważam, że ma to sens - powiedział. Udział ubezpieczeń wzajemnych w portfelu ubezpieczeń majątkowych w Polsce systematycznie rośnie. Według szacunków TUW PZUW w tym roku przekroczy 6 proc.

Wymogi regulacyjne

Uczestnicy debaty rozmawiali również o perspektywach zyskowności w branży ubezpieczeniowej. Jak wskazał Leszek Skop, obecnie rentowność ROE (rentowność kapitału własnego - red.) na polskim rynku ubezpieczeń oscyluje wokół 10 proc., podczas gdy w większości państw europejskich wynosi ona ok. 5 proc. - Ta zyskowność nie jest na złym poziomie, co nie oznacza, że nie jest zagrożona, a te zagrożenia są związane przede wszystkim z wysoką inflacją i ze wzrostem kosztów likwidacji szkód komunikacyjnych czy ubezpieczeń nieruchomości. To też presja regulacyjna i działania prokonsumenckie ze strony legislatorów, które często - wydaje się - idą zbyt daleko - ocenił prezes PKO Ubezpieczenia.
Hubert Choszczyk, dyrektor Departamentu Sprzedaży Ubezpieczeń Korporacyjnych w Generali TU SA, odbierając nagrodę z rąk Krzysztofa Jedlaka, redaktora naczelnego DGP, podkreślił, że jego firma ciężko pracuje na swoją pozycję, a nagroda to dodatkowa motywacja do podejmowania dalszych wysiłków, aby produkty towarzystwa były jeszcze bardziej atrakcyjne dla klientów / Kongres 590
Dodał też, że poziom skomplikowania prostych i stosunkowo niedrogich produktów z jednej strony zwiększa koszty ubezpieczycieli, a z drugiej - zniechęca klientów w związku z koniecznością spełnienia wielu wymogów i podpisywania licznych zgód.
Do kwestii wymogów regulacyjnych odniósł się Krystian Wiercioch z KNF. Jak wyjaśniał, zakłady ubezpieczeń to podmioty zaufania publicznego, które za składkę wpłacaną przez klientów wypłacają odszkodowania czasami za kilka miesięcy, a czasami za kilkadziesiąt lat.
- Bardzo ważne jest, aby zakłady ubezpieczeń przez ten czas w ogóle przetrwały i żebyśmy mieli taką sytuację, że zakłady ubezpieczeń nie upadają. Dlatego mamy wymogi regulacyjne dotyczące wypłacalności. One są pomyślane w taki sposób, aby zakłady ubezpieczeń nie miały kłopotów finansowych częściej niż raz na 200 lat - tłumaczył.
Komentując zagadnienie wymogów prokonsumenckich, Krystian Wiercioch podkreślił zaś, że produkty, które otrzymują klienci, muszą być dla nich w pełni zrozumiałe i spełniać ich oczekiwania. - Faktycznie są takie produkty, o bardzo niskiej składce, dla których prowadzenie bardzo skomplikowanego procesu badania potrzeb może jest niepotrzebne i może powinno być to uproszczone, ale musi zostać wykonane, żeby nie okazało się, że klient był zainteresowany ubezpieczeniem mieszkania, a wyszedł z ubezpieczeniem samochodu - powiedział zastępca przewodniczącego KNF.

Technologiczne przyspieszenie

Istotne zmiany dla rynku ubezpieczeń przyniosła pandemia koronawirusa, która według szacunków ubezpieczycieli przyspieszyła rozwój technologiczny sektora o dekadę. W ocenie Rafała Kilińskiego nie ma od tego odwrotu. - Trzeba wchodzić w nowe technologie, chmurę, cyfryzację i tego typu usługi, korzystając też np. z usług start-upów i wspierając je w tym zakresie - zauważył.
- Patrzymy na cyfryzację jako na wielką szansę. Szczególnie duża jest ona dla rynku bancassurance, który reprezentuję. Polega ona na tym, że aplikacje bankowe, których używają klienci, mogą być wykorzystywane do sprzedaży i obsługi produktów ubezpieczeniowych - ocenił prezes PKO Ubezpieczenia.
- Przed pandemią wydawało się, że zawieranie niektórych umów ubezpieczenia czy też likwidacja szkód przez internet są niemożliwe. Nagle okazało się, że to jest do zrobienia i to pozytywny rezultat. Technologie w ubezpieczeniach powoli się przebijają. Musimy pamiętać jednak o zagrożeniach i o cyberbezpieczeństwie. Dane ubezpieczeniowe są bardzo wrażliwe i potencjalne ataki hakerskie mogą spowodować, że zostaną wykradzione czy upublicznione - ostrzegał Krystian Wiercioch.
Odnosząc się do przyszłości rynku ubezpieczeń, zwrócił też uwagę na konstrukcję składki ubezpieczeniowej. - Chcielibyśmy spojrzeć na dekompozycję składki ubezpieczeniowej i sprawdzić, czy służy ona klientowi, czy też w większym stopniu - innym uczestnikom rynku. Być może powinniśmy prowadzić do tego, żeby znaczna część składki służyła klientowi, czyli pokryciu ryzyka ubezpieczeniowego - wskazał zastępca przewodniczącego KNF. ©℗
Ranking powstał na podstawie sprawozdań wszystkich krajowych zakładów ubezpieczeń
Dominika Pietrzyk, wsp. JD
Cały ranking w specjalnym dodatku do DGP 28 listopada 2022 r.