Ostatnia duża nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, tj. ustawa z 24 czerwca 2021 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i niektórych innych ustaw, wśród wielu zmian wprowadziła prawdziwą rewolucję w sposobie ustawania ubezpieczenia chorobowego. Do 1 stycznia 2022 r. wystarczyła niedopłata składek albo nawet jednodniowe spóźnienie, aby ubezpieczenie chorobowe ustawało z mocy prawa.
Zgodnie z art. 14 ust. 2 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa) w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2021 r. ubezpieczenie chorobowe ustawało od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki należnej na to ubezpieczenie - w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących oraz duchownych. [ramka] Jeżeli za część miesiąca został pobrany zasiłek, wówczas ubezpieczenie chorobowe ustawało od dnia następującego po dniu, za który zasiłek ten przysługiwał. Nie miały przy tym znaczenia przyczyny, dla których składka nie została opłacona lub była opłacona po terminie. Jeśli płatnik nie zorientował się, że „wypadł” z ubezpieczenia chorobowego, to mimo dalszego już poprawnego opłacania składek nadal nie podlegał ubezpieczeniu chorobowemu. Konieczne było bowiem zgłoszenie się do niego ponownie. Jeśli płatnik tego nie zrobił, czekała go przykra niespodzianka, gdy ubiegał się o świadczenie z tego ubezpieczenia. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wówczas wydawał decyzję o odmowie prawa do np. zasiłku, zaś płatnik na początku musiał kwestionować ustanie ubezpieczenia chorobowego, a dopiero później - w odrębnym postępowaniu - domagać się prawa do świadczenia. W tego rodzaju sprawach większość płatników sięgała po możliwość, jaką dawał wspomniany art. 14 ust. 2 pkt 2 zdanie ostatnie ustawy systemowej. Zgodnie z nim w uzasadnionych przypadkach ZUS na wniosek ubezpieczonego mógł wyrazić zgodę na opłacenie składki po terminie. We wniosku tym należało uzasadnić, dlaczego składka nie została prawidłowo opłacona. W ogromnej większości ZUS do wniosków tych się przychylał (w ponad 90 proc. przypadków).